10.05.2021, 08:45

Szukajmy w Tatrach miejsc kameralnych – podarujmy spokój sobie i zwierzętom!

Jadąc w góry, nie warto pchać się w najbardziej popularne miejsca i szlaki. Więcej spokoju i relaksu zafundują nam kameralne wycieczki. Wybierając się w góry, trzeba też pamiętać, że jesteśmy w nich tylko gośćmi…

Jest Pani krakowianką, która jako dziecko wiele wolnych dni spędzała w Tatrach. Nadchodząca majówka też taka będzie?

Barbara Gawryluk: Mamy pandemię, więc niestety skupię się na spacerach po okolicach Krakowa. Czytam za to książkę „Taterniczki” o kobietach, które szły w górę niezależnie od wszystkiego. Razem z Pawłem Skawińskim napisała Pani książkę o Tatrach dla dzieci pt. „Tatry. Przewodnik dla dużych i małych” (Wydawnictwo Literackie, 2021)

Skąd taki pomysł?

Jest bardzo dużo propozycji wydawniczych o górach dla dorosłych, a nie ma dla dzieci. Tatry są fenomenem i zasługują, by opowiedzieć najmłodszym o samych górach, ale też o kulturze, tradycji, gwarze, jedzeniu czyli tym wszystkim, co nas zachwyca, gdy przyjeżdżamy na Podhale. Poza tym ja mam to szczęście, że mam blisko w Tatry i mogę jeździć tam, kiedy chcę. Dla osób z północy kraju jest to wyprawa przez całą Polskę. Może warto się do takiej wycieczki przygotować?

O czym jest książka?

Jej głównym bohaterem, narratorem jest Paweł Skawiński, były dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, przewodnik tatrzański od 50 lat i ratownik ochotnik z wieloletnim doświadczeniem. Leśnik z wykształcenia, taternik z zamiłowania. Instruktor narciarski. Paweł jest kopalnią wiedzy i anegdot o Tatrach! Był też konsultantem przy powstawaniu ilustracji do książki. Cieszy mnie, że ich twórcą został Adam Pękalski, który jest nie tylko mistrzem ilustracji, ale też znawcą Tatr. Ma za sobą zdobycie np. Orlej Perci, bardzo trudnego szlaku, więc doskonale czuł i wiedział, co rysuje.

Co było najważniejszym przekazem dla czytelników?

Szacunek dla Tatr, troska o to by ich nie zadeptać. Pamiętanie o tym, że to dom zwierząt. I oczywiście, mówiąc prozaicznie pomysły na to, jak należy się przygotować do wyjścia w góry!

Fajne jest to, że proponujecie spojrzenie na wyjazd w Tatry kameralny, bez obowiązkowej wizyty na Krupówkach.

Spacer po dolinach nie musi się odbywać po tych najbardziej znanych jak Chochołowska czy Kościeliska, szczególnie w czasie wakacyjnych turnusów. Można ustalić samodzielny sposób zwiedzania, bez spędzania pobytu w tłumie. Wycieczka wtedy sprawia nam przyjemność, odbywa się bez deptania sobie po piętach.

Jeden z rozdziałów książki mówi o pogodzie…

Opowiada o tym, dlaczego będąc w Tatrach, obowiązkowo sprawdzamy prognozę pogody. Nie wolno wyjść na szlak, bez zrobienia tego, bo aura w górach jest szalenie zmienna. Nie oszczędzamy czytelników, opisujemy też najtragiczniejsze przykłady wynikające ze złego przygotowania przed wyjściem na wycieczkę, jak te, sprzed kilku lat, kiedy burza spowodowała śmierć kilku osób pod Giewontem.

Młode pokolenie, do którego kierujecie swoją opowieść o Tatrach jest, według ekologów – nadzieją, że to ono dopiero będzie mieć realny wpływ na naprawę świata natury.

Tak, pisząc książkę, mieliśmy w głowach hasło: ratujmy nasze Tatry! Przypominamy, że odwiedzając je jesteśmy tam tylko gośćmi. To świat flory i fauny, dlatego trzymajmy się szlaków, planujmy swoje wyprawy w inny sposób, gdy są niesprzyjające warunki. Paweł Skawiński zawsze powtarza: nie pędźmy w górach!

Czyli rekreacyjne spacery, a nie od razu zdobywanie najtrudniejszych szczytów?

Właśnie tak. Warto jest szukać na Podhalu miejsc nieoczywistych, gdzie nie ma tłumów, które przerażają nas wszystkich! W Zakopanem też jest mnóstwo ciekawych miejsc. Wystarczy odbić od popularnych Krupówek kilka metrów, by znaleźć inne atrakcje.

Gdzie ich szukać?

W książce razem z Pawłem Skawińskim polecamy rodzinom z dziećmi spacer Doliną Białego i Ścieżką nad Reglami do Kalatówek. Po pierwsze — nie jest trudny, po drugie — jest tam mniej ludzi niż gdzie indziej. Cała wycieczka trwa około czterech godzin, nawet gdy idziemy naprawdę wolnym tempem. Jest łatwa, ale po drodze mijamy kładki z poręczami, czujemy przepaść pod nogami i dzięki temu możemy się sprawdzić w trudniejszym terenie.

Pytała: Jowita Kamińska

Foto: Gór – Barbara Gawryluk

Portret autorki: z archiwum Radia Kraków

Pozostałe: Wydawnictwo Literackie

Barbara Gawryluk– autorka książek dla dzieci, tłumaczka i dziennikarka radiowa. Laureatka Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego (2009) za książkę „Zuzanka z pistacjowego domu”, przyznawanego przez Polską Sekcję IBBY wyróżnienia za rozpowszechnianie czytelnictwa w audycji „Książka na szóstkę” (2010), oraz nagrody 112 Award (2014), od międzynarodowej organizacji EENA, za „Małych bohaterów”. Jej „Dżok. Legenda o psiej wierności” został wyróżniony w 2007 roku przez dziecięce jury Polskiej Sekcji IBBY, a pięć lat później, z okazji jubileuszu kampanii „Cała Polska czyta dzieciom”, trafił na listę 10 ważnych książek.
 

Galeria:

 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X