11.03.2016, 10:30

Subiektywny spacer po Londynie

Londyn to cudowne miasto, przekonałam się o tym po raz kolejny. Jedni go kochają, inni nienawidzą, pierwsi uwielbiają tu przyjeżdżać, a drudzy nie znoszą zgiełku, mieszanki narodowości, kultur i wysokich kosztów życia. Jednak jest to miasto, które dla nikogo nie jest obojętne. Od lat inspiruje artystów z całego świata, przyciąga też turystów i wielki biznes.

Uwielbiam Londyn, choć nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Moja pierwsza wizyta, 15 lat temu, to zderzenie z tłumem pędzących gdzieś ludzi, hałasem, postaciami w przedziwnych strojach i fryzurach, które daleko odbiegały od warszawskich, co tu dużo mówić raczej nudnych i zachowawczych standardów :)

Mieszkańcy Londynu nie przywiązują specjalnie wagi do ubioru. Czasem ich stroje są mocno ekscentryczne lub wyzywające ale przede wszystkim, raczej nie przejmują się otoczeniem i jego opinią. To, co na początku mnie szokowało i wprawiało w zdziwienie, z czasem stawało się normalne. Widok ludzi wędrujących rano do sklepu w spodniach od piżamy, lub tych ubranych w dziwne nakrycia głowy, czy krótkie spodenki w środku zimy, po jakimś czasie nie robiły już na mnie wrażenia.

Z każdym kolejnym pobytem tutaj czuję się coraz lepiej, swobodniej. Podczas pierwszych odwiedzin mój plan był bardzo napięty, koniecznie chciałam zobaczyć większość ważnych miejsc. Londyn odwiedziłam właśnie po raz czwarty i wreszcie poczułam, że nie muszę przez te kilka dni zobaczyć „wszystkiego”, dlatego też spacer po mieście i bulwarze Tamizy sprawił mi największą przyjemność. To tu według mnie mieści się centrum miasta, to tu Londyn kradnie serce turystom.

Za co kocham Londyn najbardziej? Cóż, chyba za miejsca, które wydają się znajome a to dlatego, że widziałam je wielokrotnie w filmach takich jak „007 James Bond”, „Notting Hill”, „Harry Potter” czy „101 dalmatyńczyków”. Gdy przejeżdżam lub przechodzę obok tych miejsc to mam ochotę po raz kolejny wrócić na nowo do danego filmu, aby rozpoznać sfilmowane miejsca na mapie miasta.

Moje serce skradły też czerwone autobusy, te najbardziej rozpoznawalne znaki, kojarzone z Londynem i nieodłączny element krajobrazu miasta. Uwielbiam siadać na piętrze, najlepiej w pierwszym rzędzie, gdzie nikt mi nie zasłania magicznego widoku miasta. Często zamieniam metro na tego typu środek transportu po mieście aby uchwycić jak najwięcej szczegółów i smaczków tego rozległego i ciekawego architektonicznie miasta.

Innym niezmiennym elementem, którego widok mnie urzeka, są stare taksówki. Jednak siedzenia pasażera tyłem do kierunku jazdy nie byłyby dla mnie szczególnie miłym doznaniem :)

Uwielbiam tutejsze muzea i galerie oraz historyczne parki. Nie było mi niestety jeszcze dane zawitać do londyńskiego teatru czy opery. Wielokrotnie natomiast odwiedziłam National Gallery, Witkoria and Albert Museum, British Museum, Natural History Museum, Tate Britain czy Tate Modern.

Po krótce przybliże Wam te, do których lubię wracać:

Natural Museum History znajduje się w pięknym neoromańskim budynku, a wiele eksponatów jest interaktywnych. Dużą popularnością cieszy się sala, w której symulowane jest trzęsienie ziemi, a także (oczywiście) galeria dinozaurów.

Wiktoria nad Albert Museum to największe muzeum sztuki i rzemiosła artystycznego w Londynie. Kolekcja muzeum liczy ponad 70 milionów eksponatów (chociaż oczywiście nie wszystkie są dostępne dla zwiedzających). Najczęściej muzea historii naturalnej są odwiedzane przez rodziny z dzieciakami, które interesują się dinozaurami :)

Tate Modern, powstało w 1992 roku, kiedy zarządcy Tate postanowili stworzyć osobne miejsce, które specjalizowałoby się w sztuce współczesnej i nowoczesnej. Nowy oddział muzeum zajął budynek należący do niedziałającej już od wielu lat elektrowni i wypełnił industrialne wnętrza nowoczesnymi wystawami największych i najważniejszych współczesnych artystów. Jest to ogromnie prestiżowe miejsce, w którym swoje prace wystawiają tylko najbardziej poważani, współcześni artyści. Mieć wystawę w Tate Modern to wielkie wyróżnienie.

W zbiorach British Museum znajdują się galerie prezentujące m.in. kulturę dawnego Egiptu, Grecji, imperium rzymskiego oraz Bliskiego Wschodu. Najciekawsze eksponaty to kamień z Rosetty (dzięki niemu udało się rozszyfrować egipskie hieroglify), płaskorzeźby z ateńskiego Partenonu, mozaikowe maski Azteków oraz skarby z anglosaskiej łodzi pogrzebowej z Sutton Hoo.

National Gallery to charakterystyczny budynek na Trafalgar Square, to także obowiązkowy przystanek dla każdego miłośnika sztuki. National Gallery mieści ponad 2300 dzieł zachodnioeuropejskich malarzy, takich jak Vincent Van Gogh, Jan van Eyck, Leonardo da Vinci, Peter Paul Rubens, William Turner czy francuscy impresjoniści.

Londyńskie parki należą do najpiękniejszych na świecie. To miejsca, w których się naprawdę odpoczywa i nigdzie nie ma tabliczek „Szanuj zieleń” ;-) Parki są dla ludzi, którzy tak licznie tu biegają, dla tych odpoczywających na kocach czy też wprost na trawie. Można je znaleźć niemal w każdej części miasta. Niektóre z nich są pokaźnych rozmiarów, inne zachwycają doskonałą architekturą zieleni. Niemal w każdym parku znajdziemy jezioro czy staw. Tym razem niestety, pora roku i aura nie sprzyjała tego typu odpoczynkowi, dlatego ograniczyłam się do krótkiego spaceru by przypomnieć sobie klimat tych miejsc.

Miejsce, które zawsze skusi mnie do odwiedzin to Harrods - luksusowe centrum handlowe, które zachwyca zarówno z zewnątrz, jak i w środku, uznane marki modowe, piękne artykuły wnętrzarskie czy olśniewająca biżuteria, wszystko przyciąga wzrok i kusi swoją wspaniałością. Na mnie szczególne wrażanie robią starannie przygotowane witryny, które zachęcają do dokonania zakupu, szczególnie przed świętami Bożego Narodzenia.

Jak już wspomniałam największą radość i cudowne przeżycie, przyniósł mi spacer wzdłuż Tamizy. Dlatego też, gorąco zachęcam do takiego zwiedzania miasta. Polecam aby wejść od strony wschodniej na Most Westminsterski. Stylowe latarnie, wieczny tłum, mnóstwo pstrykających fleszy, fantastyczne widoki na wszystkie strony sprawiają, że most jest jakby ruchliwym deptakiem czy placem. Stąd najlepiej robi się zdjęcia na tle Big Bena. Na drugi brzeg Tamizy zawitałyśmy gdy zaczynał się już zmrok a podświetlone, diabelskie koło London Eye zrobiło na mnie po raz kolejny niesamowite wrażenie.

Wieczór i zmrok sprawił, że rzeka stała się srebrna a niebo prawie szmaragdowe, latarnie dawały złoty blask a światła odbijające się w budynkach wyglądały jak kolorowe, świąteczne ozdoby. Wszystko spowijała mglista, lekko niebieskawa poświata. Po drodze minęłyśmy trzy futurystyczne budynki – Royal Festival Hall, Quenn Elisabeth Hall i Royal Theatre. Tuż przed ogrodami Bernie Spain Tamiza tworzy małą zatoczkę i kończy się promenada. Stąd rozpościera się najwspanialszy moim zdaniem widok na londyńskie centrum. Na wysokości gmachu Tate Modern (budynku, mieszczącego muzeum sztuki nowoczesnej i galerię malarstwa) weszłyśmy na Millennium Bridge, z której otwiera się wspaniały widok na Katedrę Św. Pawła, która ma trzecią co do wielkości kopułę na świecie. Jest to naprawdę magiczny widok i niezapomniane wrażenie oglądania katedry z drugiej strony rzeki. Godzina jest na tyle późna, że tym razem nie udaje się nam już wejść do środka.

Późna noc to idealny moment na spacer po Tower Bridge i możliwość zerknięcia na Twierdzę Tower, którą podczas mojej pierwszej wizyty zwiedziłam dość dokładnie. Teraz robimy kilka a może kilkanaście zdjęć i zmęczone postanawiamy wrócić do „naszego” domu.

Nawet kilka kolejnych pobytów w Londynie nie sprawi, że pomyślę, że znam Londyn, jednak z atrakcji, które widziałam mogę jeszcze polecić:

  • Big Ben - ważący 14 ton dzwon umieszczony na szczycie 106 metrowej wieży (jednej z dwóch wież londyńskiego parlamentu). Uważany jest on za symbol Wielkiej Brytanii.
  • The Palace of Westminster - siedziba parlamentu, który składa się z dwóch izb: niższej - House of Comous (Izba Gmin) i wyższej - Hous of Lords.
  • Westminster Abbey - Opactwo Westminsterskie - jedna z najbardziej znanych świątyni w Wielkiej Brytani. Tutaj odbywają się koronacje królów Anglii.
  • Buckingham Palace – oficjalna, stała rezydencja królewska od 1837r. Obecnie pałac ten jest zamieszkany przez królową Elżbietę II. Jej obecność sygnalizuje wciągnięty na maszt sztandar. Przed pałacem można obejrzeć słynną na całym świecie ceremonię zmiany warty.
  • Katedra Św. Pawła - ma ona około 220 metrów długości i około 110 metrów szerokości. Msze odbywają się tutaj jedynie w niedziele i Boże Narodzenie. Do katedry z przeciwległego brzegu Tamizy prowadzi wybudowany w 2000 r. Most Millenium, którego przejście o zmroku sprawia niesamowite wrażenie.
  • Tower Bridge – najpopularniejsza atrakcja miasta. Most nad Tamizą, zbudowany z dwóch wież i dwóch przęseł. Każde przęsło waży około 1100 ton i podnosi się do góry w ciągu 1 min 30 sekund.
  • Tower of London - twierdza położona nad północnym brzegiem Tamizy, tuż przy Tower Bridge, otoczona kilkoma rzędami murów i dawnym korytem fosy, obecnie zarośniętym trawą. Centralną część warowni stanowi White Tower (Biała Wieża) gdzie obecnie mieści się kolekcja zbroi i innych militariów. 
  • London Eye - najwyższe na świecie koło widokowe. Umożliwia podziwianie panoramy Londynu w promieniu 48 km.
  • Trafalgar Square – przepiękny plac w sercu centralnego Londynu z piękną kolumną Nelsona, fontanną oraz dwoma pomnikami: Jakuba II i Jerzego IV. 

W Londynie można również „upolować” smakowite kąski modowe. Zakupy zaczynamy na słynnej Oxford Street, gdzie znajdują się liczne domy towarowe (Selfridges, Marks&Spencer, John Lewis, Debenhams) oraz sklepy znanych i lubianych sieci odzieżowych (Top Shop, New Look, Zara, Mango etc). Na Oxford Street znajdują się również dwa największe w Londynie sklepy sieci Primark, ja jednak nie darzę go szczególną sympatią...

Z Oxford Street przemieszczamy się na Regent Street ze sławnym domem towarowym z zabawkami, Hamleys. Jedną z bocznych ulic jest Carnaby Street, to zaułek z małymi butikami, które oferują nam oryginalną i niepowtarzalną odzież.

Najbardziej ekskluzywne sklepy znajdziemy natomiast na New Bond Street, gdzie kupimy najnowsze modele z kolekcji Prady, Chanel, Miu Miu czy Donny Karan. Luksusowe domy towarowe znajdziemy również w dzielnicy Knightsbridge, Harrods oraz Harvey Nichols.

Miłośnicy mody vintage wędrują do małych sklepików w okolicach Portobello Road w dzielnicy Notting Hill, natomiast osoby poszukujące alternatywnej i nowoczesnej mody zapewne znajdą coś dla siebie na Camden Town. Natomiast na Covent Garden, znajdziemy wyroby artystyczne, rękodzieło i unikalną odzież.

Kończąc moją krótką wycieczkę zapraszam Was do podzielenia się swoimi wrażeniami z pobytu w Londynie a tych, którzy się tam wybierają gorąco tę wyprawę polecam.

Edyta

Zdjęcia: Aga Golubowicz

 

Galeria:

 
 
 

Komentarze

Agata
 
W Londynie byłam raz. Nie zapałałam pozytywnym uczuciem do tego miasta. Ale ten artykuł sprawia, że chyba pomyślę o tym by wybrać się tam ponownie i w taki sposób jak Pani Edyta pobyć w nim i być może też się nim zachwycić!
 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X