06.05.2021, 08:45

Kawki łączą się w pary na całe życie

Kawka (Corvus monedula) jest ptakiem zaliczanym do rodziny krukowatych. Ornitolodzy mówią, że są bardzo inteligentne. Na pozór niezbyt atrakcyjne: całe czarne z krótkim dziobem. Te ptaszki stawiają na monogamię – z partnerem trzymają się blisko bez względu na to, czy to sezon lęgowy, czy nie.

O związek trzeba dbać

Wiedzą o tym dobrze kawki. Szczególnie w sezonie lęgowym – samce dbają o swoje samice. Przynoszą im przekąski, dzięki którym wzmacniają je substancjami odżywczymi bardzo im potrzebnymi w tym czasie, ponieważ czeka je ogromny wysiłek związany ze składaniem jaj(a). Samce dbają o swoje wybranki, intensywnie je podkarmiając. Mówią w ten sposób: spójrz, mogę wyżywić siebie, ciebie i całą naszą rodzinę! Z dzioba do dzioba wędrują smaczki.

„Taniec z podarkiem rozpoczyna samiec. Przysiada na gałęzi, powoli zbliża się do samicy i przekazuje jej to, co trzyma w dziobie – jagodę, owada lub pyłek kwiatów. Wybranka przyjmuje podarek (lub nie; wtedy rytuał kończy się, niestety, porażką samca) i odskakuje. Po chwili powraca, by oddać go zalotnikowi. Ten się odsuwa, by za moment doskoczyć i raz jeszcze wręczyć go partnerce.” (fragment książki: „Wszystkie okna dla oknówek, ptasie historie z sąsiedztwa”, Pawła Pstrokońskiego)

Wymiana trwa do skutku, czyli do zgody na kopulację.

Siedziba kawek – centrum Warszawy ogród Saski

To właśnie tam ptaki znajdują miejsca do złożenia jaj. Lokują się w sąsiedztwie innych par w dziuplach starych drzew. Podczas budowy gniazd są bardzo waleczne. Szczególnie, gdy silniejszy napada słabszego. Wydają wtedy odgłosy, by poinformować partnera, że potrzebna jest natychmiastowa pomoc w obronie gniazda. Dalej toczy się walka na dzioby i odbywa się w kłębowisku rozwrzeszczanych ptaków.


Konrad Lorenz, ornitolog, wielbiciel kawek

Te czarne ptaki upodobał sobie właśnie Lorenz i obserwował je przez całe swoje życie. Zdaniem naukowca niektóre zachowania kawek, takie jak napawanie się władzą i jej nadużywanie, można uznać za typowo ludzkie.

Jako przykład podaje on taką sytuację.

„U krukowatych niżej sytuowane osobniki nie mają prawa odpłacać się swoim dręczycielom. Pewna samica, znajdująca się u dołu drabiny społecznej stada, została wybrana przez samca alfa. Bardzo szybko nauczyła się korzystać ze swojej nowej pozycji - kiedy się dało, dokuczała swoim byłym oprawcom.”

Okazuje się, że nie wystarczały jej przy tym wyłącznie władcze gesty, bo kiedy tylko nadarzała się okazja, przechodziła do… rękoczynów!

Kawki a kominy

Ptaszki słyną ze swojej sympatii do kominów. Chętnie zakładają w nich gniazda, ale nie tak od razu… Najpierw wrzucają coś do wnętrza komina i po odgłosie wiedzą już jak jest głęboki.

„Jeśli ciśnięty obiekt testowy (przeważnie kamień, lecz coraz częściej suchy chleb) odbija się od nierówności i spada dostatecznie długo, to miejscówka zyskuje akceptację, a para przystępuje do budowy.”

W komin wrzucają gałęzie oraz gałązki, a gotowe gniazdo ma nawet metr wysokości i waży kilka kilogramów. Zdarza się, że ich gniazda bywają bardzo niebezpieczne dla mieszkańców. Wtedy na pomoc wszystkim przychodzą kominiarze lub straż pożarna, by wyprosić grzecznie, nie robiąc nikomu krzywdy, skrzydlatych lokatorów.

Świecące oczy

Kawki mają niesamowite oczy. Ich tęczówki nie są zbyt popularne w ptasim świecie. One się po prostu świecą w kontraście z ciemnymi piórami głowy.

„Niewykluczone, że ten specyficzny wygląd ma związek z istotną rolą oczu w komunikacji wewnątrzgatunkowej kawek: połączone w pary na całe życie, najprawdopodobniej potrafią odczytać wskazówki ze wzroku partnera. Tęczówka oczu kawki jest srebrna i kontrastuje z czarną źrenicą, podobnie jak tęczówka z białkiem w ludzkim oku. Podejrzewa się, że dzięki temu ludzie są tak wyczuleni na wzrok innych, i może to wyjaśniać podobną umiejętność u kawek.”

Swój piorunujący wzrok kawki wykorzystują też do ostrzegania intruzów, którzy próbują zbliżyć się do ich gniazd. Zresztą ich waleczność w obronie młodych nieraz już zaobserwowali ornitolodzy. Kawka potrafi pochwycić swoimi pazurami ostrymi jak brzytwa zagrażającego osobnika, unieruchomić go i dziobać. Trzyma go tak mocno, że nie może on uciec. Przy okazji drze się przy tym niemiłosiernie.

Kawki stanowczo bronią swojej posiadłości, ale same bez skrupułów naruszą cudze domostwo. Bywają okrutne, kiedy przez całą wiosnę obserwują gniazda, na przykład wróbli, by w chwili nieuwagi ich rodziców splądrować gniazdo. Nie są w tym jakieś wyjątkowe.

„Podobną metodę rabunku stosują sójki, wrony i sroki oraz dzięcioły, z tą różnicą, że te ostatnie, wyposażone w dziób przypominający dłuto, często dodatkowo ułatwiają sobie dostęp przez rozkuwanie wejścia do dziupli lub budki.”

Txt: Kasia Krauss

Foto: unplash
Tekst na podstawie książki „Wszystkie okna dla oknówek, ptasie historie z sąsiedztwa”, Paweł Pstrokoński, Wyd. Czarne, 2021 r.
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X