29.04.2021, 08:45

Czy Ty też płaczesz przez pęcherz?

Chodzisz po lekarzach i wciąż nie widzisz poprawy zdrowia i samopoczucia? Bywa i tak, że źródłem wielu chorób jest nieoczyszczona z nadmiaru bodźców czy emocji głowa. Autorka książki „Chorzy ze stresu” Ewa Kempisty-Jeznach przekonuje, że mózg człowieka daje sobie radę z wyzwaniami współczesnych czasów, ale ciało protestuje pod postacią chorób psychosomatycznych.

Do tej pory chorobami cywilizacyjnymi nazywaliśmy nadciśnienie, otyłość i cukrzycę. Teraz dołączyły do nich nowe, które autorka nazywa „chorobami wyzwań”. Z chorobami cywilizacyjnymi mają jednak wspólny mianownik: są związane ze zmianą stylu życia. Z tym, że staliśmy się pokoleniem trzech krzeseł: biurowego, samochodowego i fotela przed telewizorem, a nasza dieta bazuje na produktach pełnych konserwantów, hormonów, wypełniaczy, które zmieniają mikroflorę jelitową. Zła dieta, fatalne powietrze i wszechobecny stres powodują, że organizm nie wytrzymuje i zwraca się przeciwko sobie. Na łamach książki autorka w przystępny sposób przedstawia problemy ze zdrowiem, udowadniając, że lecząc psychikę, możemy leczyć ciało. Naukowcy często podkreślają, że choroby psychosomatyczne są chorobami XXI wieku.

Początki medycyny psychosomatycznej

W starożytnej myśli greckiej są już pierwsze wzmianki na ten temat. Powtarzając za autorką książki, już Marek Tulliusz Cyceron w Rozmowach tuskulańskich pisał o tym, że nasze emocje mogą zaburzać zdrowie psychiczne. Platon zauważał, że część nigdy nie może być zdrowa, gdy nie jest zdrowa całość. Za ojca psychosomatyki uważa się J.Ch. Heinrotha, niemieckiego lekarza psychiatrę i pedagoga. Uważany był za geniusza medycyny holistycznej. Pisał, że patrząc na człowieka, powinniśmy oceniać, nie tylko jego pojedyncze cechy, ale całe ludzie życie we wszystkich układach. Pojedynczy objaw jest niczym bez oceny całości.

Zdaniem autorki tekstu do rozwoju chorób XXI wieku przyczyniła się Dolina Krzemowa. Rozwój i przyśpieszenie świata spowodowały, że człowiek się zmienił. Nasze mózgi przeszły niesamowitą rewolucję w bardzo krótkich czasie. W wyniku tego zmieniła się też odpowiedź obronna organizmu. Wszyscy jesteśmy ciągle otoczeni stresem. Mózg ludzki działa jak najlepszy komputer. Każdego dnia gromadzi i przetwarza średnio 34 gigabajty danych, odpowiednik 100 tysięcy słów. Ciało za nim nie nadąża, a większość chorób krzyczy „zwolnij człowieku”.

Pacjent zero

Jednym z pierwszych pacjentów dr Kempisy-Jeznach, którzy pojawili się w jej gabinecie, bo szukali pomocy już u wszystkich możliwych lekarzy, był pan Karol. 36-latek, doświadczony redaktor modnych czasopism i wolny strzelec. Opowiedział jej o swoich różnych dolegliwościach, których nikt nie umiał przypisać do konkretnej choroby. Miał szumy w uszach, bóle w dole brzucha, przewlekłą chrypkę. Zrobił wszystkie możliwe badania, które nic nie wykazały. Najgorsze, że ciągle chrząkał. Nawet w czasie pracy czy prowadzenia szkoleń. Było to tak uciążliwe, że poszedł do psychiatry i zaczął brać lek antydepresyjny. Brał go przez kilka tygodni i jak chrząkał tak chrząkał. Kiedy, autorka książki przejrzała jego dokumentację medyczną  – stwierdziła, że musiała go kosztować majątek. Po kilku wizytach i rozmową z lekarką, okazało się, że pan Karol choruje na globus histericus, tzw. gałkę nerwową. W sytuacjach stresowych zwężał podświadomie krtań i musiał chrząkać, żeby otworzyć „najważniejszą dla powstawania ludzkiego głosu”. Bóle w dole brzucha imitujące zapalenie cewki moczowej i prostaty często występują u mężczyzn. To na organy moczowo-płciowe mężczyźni często przenoszą swój stres.

Płacz przez pęcherz

Jedną z historii opisanych w książce jest opowieść o Kasi, która ma problemy z częstym oddawaniem moczu. Nie mogła swobodnie jeździć samochodem, prowadzić meetingów czy chodzić do kina. W czasie spotkań udawała, że idzie zadzwonić… Zrobiła mnóstwo badań lekarskich. Dr Ewa Kempisy-Jeznach po rozmowie z nią nazwała jej problem: częstomoczem, która dotyka dużo kobiet, bo większość problemów odbija się w tym organie. Po prostu: kobiety płaczą przez pęcherz. Nie jest to choroba tylko przypadłość, którą da się wyleczyć z pomocą pracy nad sobą, czasem w czasie psychoterapii. Droga do wyleczenie się polega na poznaniu siebie, poukładaniu sobie w głowie nowych priorytetów i zaprzyjaźnieniu się z technikami wyciszenia.

Kobiety, które w przeszłości przechodziły częste bakteryjne lub grzybiczne stany zapalne potwierdzone organicznymi zmianami w pęcherzu, podczas stresu mogą odczuwać częstomocz. Po prostu płaczą nie łzami, tylko przez pęcherz. Tak już jest, że dolegliwości psychosomatyczne wyszukują w organizmie słabe punkty człowieka związane z genetyką, dziedzicznością albo zaatakowane przez chorobę w przeszłości.  

Kto nie zna obecnie objawów psychosomatycznych

Pandemia COVID pokazała nam, że stres związany z nią, pobytem w domu, izolacją powoduje strach! Większość z nas doznaje niepokoju i lęku. Na własnej skórze odczuwa objawy psychosomatyczne w postaci bólów serca, głowy, duszności czy bezsenności. Jeśli jest to tylko możliwe leczmy się, obserwując zielone drzewa, spacerujmy, róbmy ćwiczenia oddechowe i dbajmy o siebie, bo to wpływa pozytywnie na układ nerwowy.  Warto też wspomagać siebie substancjami roślinnymi o właściwościach adaptogennych, które  pomagają psychosomatykom, wspierając cały organizm m.in. wątrobę, układ krążenia i pomagają znosić przewlekły stres dużo lepiej. Lista specjałów jest długa. Są na niej m.in. żeń-szeń chiński i syberyjski, cytryniec chiński, różeniec górski i ostropest plamisty.

Dr nauk medycznych Ewa Kempisty-Jeznach ukończyła wrocławską Akademię Medyczną, przez 5 lat pracowała w Klinice Endokrynologicznej macierzystej uczelni. W 1981 roku wyjechała do Niemiec, gdzie założyła swoją prywatną klinikę, w której przepracowała 32 lata, zdobywając kolejne stopnie specjalizacji. Jest internistą, specjalistą chorób ogólnych, jedynym w Polsce certyfikowanym lekarzem medycyny męskiej. Autorka książek "Testosteron. Klucz do męskości" i "Książka tylko dla mężczyzn", przetłumaczonych na języki obce.

Na podstawie książki „Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne”, dr Ewa Kempisy-Jeznach. Wydawnictwo Prószyński, Warszawa, 2021.

Txt: Anita Kamieńska

Foto: Wydawnictwo Prószyński, materiały prasowe

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X