04.01.2017, 11:41

Bierz stery we własne ręce i działaj, a pomocne w tym będą plany noworoczne!

Jak zwykle na początku stycznia robimy listę planów na najbliższe dwanaście miesięcy. Podsumowujemy to, co udało nam się zrealizować i osiągnąć w minionym roku, oraz staramy się przeanalizować, dlaczego coś się nie powiodło.


Dlaczego właściwie warto robić plany?

- Lubię mieć jasno określone cele do których dążę, lubię widzieć efekty moich działań, a największą satysfakcję przynosi mi dotarcie do punktu, który wyznaczyłam. Gdy to się uda, obieram nowy kierunek, nowy cel, pojawiają się nowe pomysły i marzenia – mówi Olga Szarlińska, z Damosfery -  pełna wiary we własne możliwości i skuteczność działania. Nie umiem siedzieć i czekać, aż coś się wydarzy. Narzekanie nie jest moją mocną stroną. Nic samo się nie dzieje nawet, gdy sytuacja nie sprzyja warto brać stery we własne ręce i działać. I w tym pomocne są właśnie plany noworoczne.

Podświadomie wchodzimy w Nowy Rok pełni entuzjazmu, nadziei, pozytywnie nastawieni do tego, co przyniosą najbliższe miesiące. I aby tego dobrego nastawienia nie stracić wraz z upływem kolejnych tygodni i zmotywować się do działania warto zaplanować to, do czego dążymy i co chcemy osiągnąć. Wyznaczony cel to motywacja i siła do działania, a także sens tego, co robimy dzięki czemu nie rezygnujemy w trudnych momentach.

Jak zacząć?

1. Zastanów się co chcesz osiągnąć i dlaczego? Czy i co zmieni to w Twoim życiu?
2. Zdefiniuj cel i zapisz. Ważne, aby cel był zdefiniowany w sposób pozytywny, a także konkretny i precyzyjny oraz był dla Ciebie ważny. A także dostosowany do naszych możliwości, czyli ambitny, ale realny do osiągnięcia.
3. Nie bój się wyznaczania celów długoterminowych - wtedy warto podzielić go na etapy / części, a każdą z nich potraktować, jako osobny zadanie do zrealizowania.
4. Regularnie monitoruj własne działania i nie odpuszczaj :).  Pamiętaj, że na efekty trzeba poczekać. Nic nie wydarzy się od razu.

Jasne sprecyzowanie naszych dążeń i skupienie się na ich realizacji, to także fantastyczna forma samodoskonalenia i rozwoju. Dzięki nim poznajesz siebie, własne możliwości, potrzeby i potencjał. Definiując dobrze swój cel będziesz zaskoczona tym, jak wielka determinacja i siła budzi się w każdym z nas do działania.

Do dzieła!

 

O planach noworocznych:

Edyta Gawarska (Damosfera)

Swoje plany robię zawsze z długopisem i kartką, gdyż wolę ten rodzaj zapisu niż w komputerze. Spisuję wszystkie cele, które przychodzą mi w danym momencie do głowy, a dopiero potem zastanawiam się, które są z nich ważniejsze. Zrozumiałam tez, że cel nie jest marzeniem, a jest bardzo precyzyjnym i realistycznym postanowieniem. Do każdego celu dodaję informację, dlaczego jest dla mnie ważny i co się stanie, jeśli go zrealizuję lub nie. Są to zarówno odczucia materialne, jak i emocjonalne.

Nie zapominam jednak o marzeniach, bo one są podwaliną celów jakie sobie stawiam. Marzę więc, że zobaczę kolejne „nowe kawałki świata”, że znowu zobaczę jakąś wspaniałą wystawę z obrazami mojego ulubionego malarza, że znowu usiądę w kafejce na les Champs Élysées i obejrzę w Luwrze ukochaną rzeźbę „Kupido i Psyche", że będę miała dużo czasu na rozmowy z synem i spotkania z przyjaciółmi, że będę częściej chodzić do teatru i filharmonii, że wrócę do rysowania i słuchania płyt jazzowych, że bardziej zadbam o swoje zdrowie i że będę dla siebie dobra :-). 

Marzenia nie spełniają się od tak, trzeba je przekuć w plany, rzetelnie realizować i rozliczać się z nich, aby nie zostały jedynie mrzonką. Nie bójmy się sięgać marzeniami nawet rzeczy, które w tej chwili wydają nam się niemożliwe, bo jeśli będziemy w to wkładać dość rozsądku, pracy i wiary to uda nam się je zrealizować, czego sobie i Wam życzę :-).

Kasia Krauss (Damosfera)

Moje najbliższe plany to urlop. Ostatnimi czasy bywało różnie. Nauczyłam się jednak, że urlop jest nie tylko kwestią luksusu, ale także pewnego rodzaju obowiązkiem.  Wiem już, że trzeba wypocząć przynajmniej dwa razy w roku, że potrzebne są również krótkie „resety", czyli np. przedłużone weekendy.

Moim celem jest zatem odpoczynek. Dla mnie, prawdziwego pracoholika, to wielkie wyzwanie. Pierwszy krok postanowiłam zrobić już w Sylwestra :) Wyprawiłam się daleko stąd, dzięki czemu jest nietypowo, egzotycznie i elektryzująco...

Red.

Zdjęcia: Damosfera

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X