16.12.2020, 08:45

Żyją na środkach uspokajających i grają w szachy

Dziś wchodzisz do apteki, rozglądasz się na boki czy nie ma sąsiadów, kiedy chcesz kupić coś na uspokojenie. Żyjemy w świecie lęków i nerwic, ale nadal niewiele osób przyznaje się do wspomagania się nimi. Dlatego wybitnie dobrze czyta się książkę „Gambit Królowej” Waltera Tevis’a, gdzie zielone pigułki bohaterka łyka jak cukierki. Nie żebyśmy namawiali do ich brania, ale czasem dobrze jest sobie przypomnieć, że nie tylko my mamy problemy.

 

Kiedy wszyscy oglądają „Gambit królowej” w internecie, my sięgamy po książkę

Rzecz się dzieje w Ameryce, w czasach zimnej wojny. Szachiści mają statut gwiazd i zarabiają krocie. Większość pije piwo i łyka środki uspokajające. Wśród graczy dominują mężczyźni, ale bohaterką książki jest wyjątkowa dziewczynka, która rozwala ten męski świat.  Tych, którzy jeszcze nie znają tego topowego tytułu, informujemy, że jest nią sierota Beth Harmon, która w wieku 8 lat odkrywa swoje dwie największe miłości: grę w szachy i środki odurzające. Szachów uczy się w piwnicy, pod okiem gburowatego woźnego, który szybko poznaje się na jej niezwykłym talencie. Małe zielone pigułki są podawane jej i innym maluchom, żeby w domu dziecka łatwiej było utrzymać spokój. Obie obsesje będą towarzyszyć Beth, kiedy opuści dom dziecka, przeniesie się do rodziny adopcyjnej i spróbuje zbudować dla siebie nowe życie. Wspinając się na szczyty amerykańskich, a potem światowych rankingów szachowych, będzie się równocześnie mierzyć z własnym pragnieniem samozniszczenia.

W co gra z czytelnikami Walter Tevis?

Autor książki już we wstępie tłumaczy się ze swojej fascynacji grą w szachy arcymistrzów Roberta Fischera, Borisa Spasskiego i Anatolija Karpowa, która przez lata wprawiała w zachwyt fanów. Co ciekawe i praca dla tłumaczki tej wyjątkowej książki była szczególnie ciekawa ze względu na szachy. Hanna Pustuła-Lewicka przyznaje, że niewiele wiedziała o graczach i w większości przypadków kojarzyli jej się z flegmatycznymi tytanami intelektu, jak pisze we wstępie do „Gambitu królowej”. Zdradza też, że autor książki stosuje w opisie partii szachowych notację deskryptywną, nieznaną w Polsce. I świadomie nie ułatwia życia czytelnikowi, pomijając część ruchów graczy. A nawet w niektórych opisywanych partiach nawiązuje do historycznych pojedynków arcymistrzów, co może być gratka dla fanów i znawców tematu. Dlatego tym razem tłumaczka nie pracowała samotnie, ale pomagali jej w tym zadaniu wybitni gracze.

Pierwsza miesiączka podczas gry z najlepszym

Książka jest nie tylko opisem gier, ale przede wszystkim zarysem społeczno-obyczajowym. Główna bohaterka jest kobietą i na każdym kroku, kiedy bierze udział w turniejach, ktoś o tym jej przypomina, co ją bardzo denerwuje. Jest jedyną damą, która gra jak zawodowiec, a mimo to nie wszyscy widzą w niej przede wszystkim doskonałego gracza. Życie też zwraca jej na to uwagę. W trakcie jednego ze swoich genialnych turniejów zaczyna boleć ją brzuch. Idzie do łazienki, gdzie stwierdza, że dostała swojej pierwszej miesiączki. Patrząc na krew boi się, że stało się coś strasznego, czyli zakrwawiła krzesło przy trzeciej szachownicy. Zastanawia się czy ludzie na sali gapili się na plamy z jej krwi… Z ulgą widzi jednak, że jej bawełniane majtki są czyste. Miała miesiączkę i właśnie wygrała z Goldmannem - doskonałym zawodnikiem.

 

Jowita Kamińska

Foto: Unplash

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X