14.05.2018, 10:36

Weronika z makeupmamy: jak założyć własny biznes

Życiowe i zawodowe motto Weroniki Macioł wisi przy wejściu do jej studia makijażu „Less is more". Odnosi się do make upu rzecz jasna, ale nie tylko… Połączyła to co ją kręci zawodowo: czyli makijaż i szkolenia. I tak się zrodził pomysł na biznes. Oparty głównie na relacjach i pomocy w spełnianiu makijażowych marzeń. W korporacji pracowała 10 lat i gdyby nie to doświadczenie zawodowe na pewno nie byłaby teraz w miejscu, w którym jest.

- Wycisnęliśmy z siebie nawzajem wszystko, co się dało. Po jakimś czasie intensywnego rozwoju przyszedł czas na dystans. Oczywiście nabrałam go dopiero w chwili, kiedy zaszłam w upragnioną ciążę - opowiada.

Zadała sobie wtedy kilka szczerych pytań i stało się. Do korpo już nie wróciła.

 

- Czas macierzyństwa był dla mnie zawodowo najlepszy w karierze. Nowa perfumeria, świetny zespół, tytuł Mistrza Makijażu. Nie była to ucieczka, wypalenie zawodowe czy jakaś forma frustracji. 

Teraz z perspektywy czasu myśli, że był to po prostu ten moment, by iść dalej, ale już inną drogą. Zanim rzuciła dotychczasową pracę dobrze zastanowiła się, co chce robić i w czym jest dobra.

- Usiadłam i myślałam, co dotychczas najlepiej mi wychodziło i najważniejsze… co lubiłam robić. Odpowiedź: szkolić ludzi. Przekazywanie wiedzy, dzielenie się doświadczeniem i ta energia jaką dają spotkania z nimi - to było to. 

Ale chwila...  z czego tak właściwie miałaby tych ludzi szkolić?

- Z tego, czego sama się nauczyłam- makijażu. Tak powstał pomysł warsztatów makijażu. Ale nie dla makijażystów, choć i pewnie początkujący w tym zawodzie mogliby czerpać z mojego doświadczenia. Zależało mi na warsztatach dla zwykłych kobiet, które oglądając ten cały makijażowy świat na instagramie czy youtubie zastanawiają się, co robią nie tak, gdzie popełniają błędy.. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że od Nas się po prostu tej umiejętności wymaga. Panuje jakieś dziwne przekonanie, że mamy wiedzieć do czego służy róż, gdzie go nałożyć i jaki kolor wybrać. A niby skąd? To taka sama umiejętność, jak każda inna- żeby się jej nauczyć Ktoś musi Ci to pokazać, pomóc,podpowiedzieć. Przecież z tym się nie rodzimy.

Początki prowadzenia własnego biznesu były trudne, popełniła mnóstwo błędów, ale jak mówi – to właśnie dzięki nim idzie dalej. 

- Zdobywam doświadczenia z kompletnie różnych dziedzin (księgowość, marketing w social mediach, negocjacje etc.), które kształtują mnie zawodowo i czynią atrakcyjniejszą na rynku pracy. 

Finansowo jest oczywiście różnie. Ale za każdym razem, kiedy ma motywacyjną sinusoidę, to nagle wydarza się coś, co dodaje jej skrzydeł.

- I gdzieś mi się budżetowo wszystko spina w całość. Jestem dla siebie szefem. Chyba najbardziej wymagających z moich wszystkich wcześniejszych przełożonych. I to jest coś, z czym walczę. Z moim perfekcjonizmem, który nierzadko mnie hamuje. 

Ma mnóstwo pomysłów w głowie, ale parkuje je, bo przecież jeszcze nie ten czas, jeszcze nie ma wszystkiego na 100 %. 
- To jest dla mnie najtrudniejsze.Zarządzanie czasem, organizacja, planowanie wszystkiego z odpowiednio dużym wyprzedzeniem i ta niepewność- to chyba obszary, nad którymi mocno pracuję.

Najwspanialsze w pracy dla siebie jest poczucie wolności - wyboru i czasowej.

- Mój weekend to niedziela -poniedziałek, bo w soboty zazwyczaj pracuję. Szanuję swój czas pracy i mam wyznaczone dni, godziny na konkretne działania. Nie pracuję po nocach, nie poświęcam mojego czasu spędzanego z moją rodziną. Mam też czas na rozwój- intensywnie się szkolę, uczęszczam na warsztaty. Pracując na własną rękę zyskałam świadomość ile jeszcze muszę się nauczyć i jak silna zawodowo jestem. Żadna ciepła posadka Ci tego nie da. 

Jak Weronika widzi swoją przyszłość?

- Planuję zająć się większymi projektami usług szkoleniowych dla firm. Mam kilka (moim zdaniem) świetnych pomysłów. Szukam szkoleniowych wyzwań na większą skalę i myślę, że to dobry kierunek. Jestem absolutnie otwarta na zawodową przyszłość. Nie planuję już, jak kiedyś tak dokładnie wszystkiego. Skupiam się na tym, co osiągnęłam i konsekwentnie to rozwijam, ale sama nie jestem stanie odpowiedzieć, gdzie mnie to doprowadzi za 5 lat. 


RADY OD WERONIKI DLA PLANUJĄCYCH ZAŁOŻYĆ WŁASNY BIZNES

- Potraktuj to jako nowe doświadczenie w życiu. Każde nas czegoś uczy. Z każdego coś wynosimy. Nawet z tych, których nie planowaliśmy.

- Rób, to co umiesz najlepiej jak możesz i chwal się tym dookoła. Nawet najlepszy pomysł nie zarobi na siebie, jeśli nie pokażesz go innym. Twoja marka osobista to to, co o Twoim biznesie mówią Twoi
Klienci- skup się na tym, aby tych zachwyconych Tobą i Twoim produktem/ usługą było jak najwięcej.

- Nie porównuj się do innych- nie znasz ich sytuacji życiowej, motywów działania.

- Stąpaj twardo po ziemi jeśli chodzi o sferę finansową. Przeliczaj, analizuj- musisz wiedzieć, ile ta naprawdę zarabiasz, jakie masz koszty, ile przychodu masz ze sprzedaży 1 sztuki Twojego 
produktu itd.

- Wyróżnij się- znajdź niszę. Tylko tak poradzisz sobie z konkurencją.

- Inwestuj w siebie - czas i pieniądze. To się na pewno zwróci. Wykorzystaj ten czas na samorozwój.

- Szukaj kontaktów, zrzeszaj się- nie czekaj. Klienci nie spadną z nieba.

tekst: Redakcja Damosfery

zdjęcia: Weronika Macioł

 

 
 

Komentarze

Prawie Idealna
 
Mądre słowa. Samo się nic nie zrobi, a inwestycja w siebie to podstawa :)
 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X