#

Wdzięczność

            Uczucie wdzięczności za wszystko, co posiadam jest niezwykle pięknym i cennym uczuciem. Uczę się go od niedawna…Za każdy dzień ofiarowany, za zapach kawy, za smak świeżych bułek. Myślę, że wdzięczność też otwiera nowe możliwości, pokazuje nowe drogi, ścieżki, na których nie ma jeszcze naszych śladów. Bo jeśli akceptujemy i doceniamy, to co mamy, to znaczy, że jesteśmy otwarci też na nowe, lepsze, na to co nam życie może jeszcze ofiarować

w prezencie. A może ofiarować bardzo dużo, jeśli tylko potrafimy to dostrzec i docenić.

            Miałam pracę, którą nawet lubiłam i choć czasem mnie bardzo męczyła, to w gruncie rzeczy lubiłam te rozmowy z klientami, (pracowałam jako telemarketer), zwłaszcza takie, które nie kończyły się ostrym: „nie, nie jestem zainteresowany!” i rzuceniem słuchawką, tylko takie, kiedy po drugiej stronie, ktoś mi chciał opowiedzieć o sobie, o swoim życiu. Takich rozmów było, co prawda, niewiele, ale się zdarzały, niekoniecznie też musiały się skończyć sukcesem sprzedażowym. Pamiętam Pana, który opowiadał mi o ulubionych restauracjach w swoim mieście, o ulubionej pizzy… Pamiętam też takiego, który umówił się ze mną na kolejną rozmowę, tylko po to, by wytłumaczyć się z tego, dlaczego akurat nie jest zainteresowany produktem, który oferowałam :)

Co ma to wszystko do uczucia wdzięczności ? Ano ma i to całkiem sporo…

Myślę, że jestem wdzięczna za tamtą pracę, za ludzi, których tam poznałam, za klientów „na słuchawce” i za moich współpracowników, nawet za to, że umowa w tamtej firmie nie została mi przedłużona. Dzięki temu mogę się otworzyć na nowe, mogę poznać nowych ludzi i być może dostać pracę, o której zawsze marzyłam. Taką, która otwiera przede mną zupełnie inną drogę rozwoju, inne możliwości, dzięki której będę mogła robić to, co chyba zawsze chciałam, czyli pisać.

            Czy można być wdzięcznym za to, że jest się singielką? Ja chyba jestem :)

Muszę jednak przyznać, że choć jestem sama, (ale nie samotna), to dopiero od niedawna to akceptuję, a nawet doceniam :) Pewnie, że czasami jest mi źle samej, ale w gruncie rzeczy doceniam te chwile samotności, które mam, te chwile ciszy :), które wcale nie są tak częste, kiedy ma się „wybuchową” rodzinę, rodzinę, którą bardzo kocham i której nie zamieniłabym na żadną inną. Może to banał, ale uważam też, żeby stworzyć z kimś szczęśliwy związek, to najpierw jednak trzeba choć trochę polubić i zaakceptować siebie.

Ta wdzięczność za bycie singielką jest też czymś niezwykłym, bo jestem pewna, że wcale nie zamyka mnie na nowych ludzi i nowe relacje. Wręcz przeciwnie, akceptacja i pogodzenie się z faktycznym stanem rzeczy, a nawet docenienie tego stanu, otwiera mnie na nowe i szczęśliwe życie u boku Kogoś, kto też potrafi być wdzięcznym :).

 

 Czytelniczka podpisana Ann Mag

 
« Powrót

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X