#

Wszyscy jesteśmy klientami

Klient niezadowolony powie o tym setce osób a klient zadowolony może wspomni o dobrej usłudze garstce osób. Z tego co słyszę od swoich znajomych, tak najczęściej robią. Jeśli zawiedli się na jakimś produkcie bądź usłudze rozpowiadają zazwyczaj w koło, niepochlebną opinię o danej firmie, jeśli natomiast są zadowoleni, to najczęściej milczą a wypowiadają swoje odczucia dopiero o nie zapytani.  Odkąd parę lat temu zaczęłam pracować z klientem, szczególna wagę przykładam do wypowiadania swojego zdania o usłudze z jakiej skorzystałam. Doskonale wiem jakie to cenne dla drugiej strony usłyszeć informację zwrotną odnośnie przeprowadzonej transakcji. Dobra informacja zawsze jest mile widziana, ale konstruktywna krytyka jest równie a może i nawet bardziej znacząca.  Jednak zauważyłam, że ludzie mniej chętnie dzielą się tym co im się podoba i z czego byli zadowoleni , natomiast w narzekaniu na drugą osobę, produkt, czy obsługę jesteśmy mistrzem.  Może właśnie dlatego zaczęłam bardziej  zwracać uwagę na to jakim ja jestem klientem i przeanalizowałam swoje postępowanie w ostatnim czasie. Ewidentnie u mnie ten system działa jakoś odwrotnie.  Ostatnio wracając w upalny dzień do domu, wstąpiłam dla ochłody do jednej z Warszawskich cukierni. Byłam co prawda głodna ale skusiłam się na lody. Dwóch niesamowitych panów, którzy stali za ladą, wywarło na mnie tak ogromnie pozytywne wrażenie, że pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu, to odszukałam cukiernię w Internecie i wystawiłam im maksymalną ilość gwiazdek wraz z długim opisem. Dziś byłam w sklepie kosmetycznym i trafiłam na tak przesympatyczną, pomocną i otwartą ekspedientkę, że mimo, iż nie spotkałam dziś wiele osób, to prawie każdemu o niej opowiedziałam. Takich sytuacji  mogę mnożyć. Jak pomyślę, tak naprawdę to chyba wręcz rozpowiadam o tym jakie usługi, sklepy czy produkty są według mnie świetne.  Natomiast co jest moim minusem, nie  do końca potrafię skrytykować wprost i powiedzieć co mi nie odpowiada. Myślę, że może to wynikać z obawy, że kogoś urażę. Zamówiłam na święta wędlinę w nowym punkcie i  prawie wszystko było nie tak. Części produktów nie dostałam, na rachunku widniało coś, czego nie zamówiłam, a ilość była o dużo większa niż chciałam. Na szczęście sam produkt był w porządku. Zamiast powiedzieć wprost, że kilka rzeczy mi nie odpowiadało, unikam teraz kontaktu i przyznaję się bez bicia, szukam wymówek, aby dalej nie korzystać z tej firmy (a firma nowoczesna, przysyłają zapytanie za pomocą Messengera, czy nie mam potrzeby zamówienia wędlin). I myślę teraz sobie, na co moje mądrzenie się o konstruktywnej krytyce i jej sile, jak nie umiem tego zrobić. Wiem, że muszę nad tym popracować, bo mówienie komuś przykrych rzeczy łatwe dla mnie nie jest. Cieszę się z tego, że rozpylam więcej pozytywnych informacji a nie skupiam się na narzekaniu, ale muszę przepracować kwestię – ja jako niezadowolony klient.  A jakie jest Wasze nastawienie do informacji zwrotnej do usługodawcy?

Aleksandra Możejko

 
« Powrót

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X