#

Jakiej gałęzi się trzymasz?

W świecie owładniętym przez szaleństwo kariery, pogoni za sukcesem, dobrami materialnymi, zgubiłyśmy gdzieś po drodze siebie. Siebie, jako człowieka, jako istotę pełną emocji, choćby sprzecznych, istotę posiadającą potrzebę bliskości i miłości. Jak często, zatracamy się w rzeczach, które podświadomie zabierają nam człowieczeństwo, kreatywność, spontaniczność? Bo co…?  Nie wypada pokazywać emocji? Bo nie można pokazać słabości? Bo uczucie jest jak towar deficytowe?

Mówiąc kolokwialnie, czy bycie twardzielem jest trendy? Ile jest nas, które zamknęły się w skorupie bezpieczeństwa, by nie odkryć kart swojej duszy. By ten domek zbudowany właśnie z kart, nie runął przy lekkim podmuchu wiatru porażki.

A przecież trzeba tak niewiele, aby zatrzymać sie na chwilę, otworzyć na drugiego człowieka, na siebie, uwierzyć, że wszystko można zmienić, że JA mogę, mogę wszystko. Slogan, że ogranicza nas tylko wyobraźnia jest tak mocny i tak prawdziwy. I jeszcze jedno być może z pozoru banalne porównanie, niemające nic wspólnego z nami. Być może, ale jak adekwatne. Pływanie – każdy może nauczyć się pływać, trzeba tylko chcieć i znaleźć swój styl.

Jakie pokłady emocji i odwagi trzeba wydobyć z głębi siebie, by pójść drogą własnych marzeń?

Kiedyś przeczytałam piękną przypowieść, która towarzyszy mi od wielu lat. Daje wiarę w to, co nieosiągalne, siłę by dalej iść, i umieć zatrzymać się na chwilę.

Pewnego dnia turysta poszedł w góry, idąc krętymi ścieżkami błądził wśród skał. Pogoda nagle się zmieniła, jak to w górach bywa. Turysta poślizgnął się i zaczęła spać w przepaść. Spadając  złapał się wystającego konara drzewa. Wisząc tak zaczął się modlić, bez szans na pomoc i przetrwanie. Wtem, na szczycie skały dostrzegł stojącego człowieka, ten patrzył na niego z góry. Turysta rozpaczliwie zaczął prosić o pomoc. Dziwny nieznajomy, patrzył jeszcze przez chwilę na zrozpaczonego, kurczowo trzymającego się człowieka. Po chwili ciągnącej się w nieskończoność, zadał tylko jedno krótkie pytanie. Czy wierzysz? Czy naprawdę wierzysz? Turysta, bez chwili wahania odpowiedział, tak wierzę. Na to wędrowiec stojący nad przepaścią odrzekł spokojnie –TO SIĘ PUŚĆ GAŁĘZI!

Jesteśmy takie same, ale jak bardzo różne, więc każda z nas będzie miała swoje refleksje i przemyślenia. Bo nie da się przejść dalej, nie mierząc się z własnymi lękami.

Czy to właśnie zrobiły Damy z Damosfery? A ile jeszcze z nich czeka, by uwierzyć, że mogę puścić gałąź?

Te, które podjęły tę odważną decyzję, idąc za głosem duszy, goniąc swoje marzenia, znalazły siebie, w swoich pasjach, w swojej odwadze bycia innym. W pokazaniu światu, że tak jestem silna i nie boję się podjąć ryzyka walki, walki o siebie samą. Mają odwagę kochać, gonić za tym, czego pragnę, wkładając cała duszę i serce. Nie bojąc się odkryć kawałka siebie, pokazując swoje dzieła te duże, jak i te całkiem malutkie, w każdym znich umieszczając cząstkę wiary, znajdując sposób na zycie. Życie które daje wolność myśli, emocji i pragnień. Krzyczeć jestem, jaka jestem, jestem taka jak Wy, tylko znalazłam siłę i odwagę i puściłam GAŁĄŹ, która była tylko złudną ostatecznością.

 Każdy może, tylko potrzebna jest wiara, że mogę.

Więc do boju!!!

 

Eliza Grzegorczyk

 

 

 

 

 

 
« Powrót

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X