14.09.2015, 00:00

Testujemy: maseczki Bielenda z serii "Super Power Sleeping Mezo Mask"

W odpowiedzi na nowy trend w pielęgnacji, jakim są maski przeznaczone do stosowania na noc marka Bielenda poszerza swoje portfolio o nowe produkty. Do linii Skin Clinic Professional dołączają maski Super Power Sleeping Mezo Mask, które działają gdy śpimy.

Maski te nakłada się na twarz, jak krem i pozostawia na całą noc. Mają bardziej skoncentrowaną formułę niż kremy i działają przez całą noc. Nakładamy je przed snem, aby wykorzystać czas, kiedy skóra najmocniej się regeneruje. Pozostawione na twarzy, intensywnie ją pielęgnują i zapewniają długotrwałe działanie składników aktywnych.

Skin Clinic Professional to zaawansowana linia profesjonalnych, mocno skoncentrowanych preparatów anti-age, przeznaczonych do pielęgnacji twarzy. Jej udowodniona skuteczność wynika z innowacyjnych receptur inspirowanych medycyną estetyczną oraz wysokiego stężenia składników aktywnych, stosowanych w profesjonalnych zabiegach kosmetycznych.

My przetestowałyśmy je na sobie i poniżej dzielimy się z Wami naszymi wrażeniami :)

Produky, które wypróbowałyśmy to:

1. aktywna maska odmładzająca z retinolem, witaminą E oraz olejem kokosowy / Pojemność: 50 ml; cena: 17 zł

2. aktywna maska korygująca z kwasem migdałowym AHA, kwasem laktobionowym oraz witaminą B3 / Pojemność: 50 ml; cena: 17 zł

3. aktywna maska nawilżająca zawierająca kwas hialuronowy, ultra hydra complex oraz biometryczne peptydy / Pojemność: 50 ml; cena: 17 zł

 

Kasia (41 l.)

1. Maseczka odmładzająca: po jej stosowaniu widzę i czuję, że skóra jest bardziej jędrna i pobudzona, zmarszczki pojawiające się w różnych miejscach wypełnione. W dotyku skóra jest miła, aksamitna. Polecam.

2. Maseczka korygująca: z tą maseczką mam największy problem. Zgodnie z informacją na pudełku, osoby ze skórą wrażliwą muszą na nią uważać. Ja właśnie taką posiadam. Niemniej jednak spróbowałam. Uczuliła mnie bardzo, nawet nie przespałam z nią nocy, następnego dnia zaczerwienienie skóry utrzymało się jeszcze przez jakiś czas. Ale z drugiej strony mogę stwierdzić, że kwasy zawarte w maseczce niezwykle dobrze (poza uczuleniem) działają na skórę – lekko złuszcza, ujędrnia, zamyka pory.

3. Maseczka nawilżająca: moja skóra ciągle potrzebuje nawilżenia. Po całej nocy skóra na twarzy jest wspaniale nawilżona, gotowa do nadchodzącego dnia. Polecam.
 
Jedna wspólna zaleta maseczek to to, że nie szczypią w oczy. Pewnie wiele z nas ma wrażliwe oczy, ja również do nich należę i zauważyłam, że pomimo omijania okolic oczu wiele różnych maseczek podrażnia mi oczy. Jakby opary z nich w jakiś sposób dostawały się do oka i powodowały podrażnienie. Te maseczki tego nie powodują, żadna z nich, to olbrzymia ich zaleta.

Edyta (47 l.)

1. Maseczka odmładzająca: zapakowana jest w bardzo estetyczną, różowo-złotą tubkę, z eleganckim złotym korkiem. Ma kremową i trochę cięższą konsystencję od maski nawilżającej. Pozostawia u mnie lekki filtr na skórze. Zapach jest nieinwazyjny. Już po pierwszej aplikacji byłam miło zaskoczona jej rezultatami. Rano skóra wyglądała na bardziej wypoczętą, zrelaksowaną i nawilżoną. Po dłuższym używaniu, zmarszczki spłyciły się i poczułam, że moja skóra jest głęboko ujędrniona i zregenerowana. Dodatkowym, bardzo miłym efektem, było rozjaśnienie przebarwień pigmentacyjnych, które przy mojej piegowatej cerze często pojawiają się na mojej skórze. Aktywna Maska Odmładzająca to mój „number one” wśród masek Super Power Sleeping Mezo Mask. Na pewno będę jej używała stale, bo pasuje mi zarówno jej konsystencja, zapach jak i spektakularne rezultaty. Jak dla mnie rewelacja, zakochałam się w tej masce od pierwszego nałożenia!

2. Maseczka korygująca: maska ma przyjemny, świeży, jakby lekko cytrusowy zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Jest w postaci żelu, który bardzo przyjemnie się nakłada. Maseczka dosyć szybko zasycha, jednak pozostawia na twarzy lekko lepką warstwę. Minusem jest również to, że delikatnie ściąga skórę twarzy przy zasychaniu. Maski używałam 1 raz w tygodniu, ponieważ nie mam problemów skórnych. Rano skóra mojej twarzy, która jest skłonna do zaczerwień, była rozjaśniona i świeża, jakby bardziej napięta a pory były zwężone. Po zmyciu maski, skóra nie jest wysuszona, a miękka, delikatnie złuszczona i o ładnym kolorycie. Polecam ją jednak osobom, które mają cery z niedoskonałościami - mieszanej, tłustej, błyszczącej, z rozszerzonymi porami, przebarwieniami i widocznymi zmianami trądzikowymi.

3. Maseczka nawilżająca: Maska ma bardzo przyjemny i niemęczący zapach. Jest w postaci kremu z niebieskimi granulkami. Maseczka pozostawia na twarzy lekką warstewkę kremu, dobrze się wchłania. Za pierwszym razem moja skóra trochę się łuszczyła a raczej „wałkowała”, a rano odczuwałam lekki efekt wysuszenia, zamiast nawilżenia. Domyślam się, że moja skóra była mocno odwodniona po lecie i potrzebowała dłuższego czasu na regenerację. Po kilku użyciach skóra była jednak coraz bardziej nawilżona i elastyczna. Poprawił się również jej koloryt. Maskę nakładałam trzy razy w tygodniu. Skóra rzeczywiście jest po niej wypoczęta i pełna blasku. Polecam dla Pań, które jak ja lubią się opalać :)

Kosmetyki te, mają za zadanie upiększać naszą skórę podczas snu i to mi się najbardziej podoba, ponieważ to właśnie wtedy nasza skóra najlepiej się regeneruje. Maseczki staram się nakładać regularnie a nie tylko wtedy, kiedy widzę, że moja skóra potrzebuje „ratunku”.

Olga (40 l.)

1. Maseczka odmładzająca: to mój numer jeden wśród przetestowanego zestawu :) ma przyjemny delikatny zapach (trochę przypomina mi zapach kremu, używanego kiedyś przez moją babcię). Konsystencja lekka i kremowa. Dobrze się wchłania. Nie podrażnia skóry ani oczu. Efekt rano fantastyczny: skóra bardzo miła i miękka w dotyku, rozjaśniona, wyraźnie wygładzona i elastyczna. Napina też skórę przez co zmarszczki stają się mniej widoczne. 

2. Maseczka korygująca: ma piękny świeży, pobudzający zapach, jednak żelowa konsystencja nie należy do moich ulubionych. Efekt mnie zaskoczył. Bardzo szybko się wchłania, choć delikatnie ściąga skórę. Widocznie zwęża pory, wyrównuje koloryt skóry i pozostawią ją naprawdę gładką.

3. Maseczka nawilżająca: jak dla mnie ma zbyt ciężką, choć kremową konsystencję zawierającą niebieskie granulki. Zapach jest subtelny i przyjemny. Wchłania się dobrze, choć pozostawia na skórze delikatny filtr. Po umyciu twarzy, skóra była promienna i widocznie mniej przesuszona. Muszę przyznać, że świetnie nawilża, co widać było już po kilkukrotnym użyciu.

Ogromną zaletą maseczek Super Power Sleeping Mezo Mask jest to, iż nakladamy je na noc. Nie trzeba pamiętać aby je zmyć po określonym czasie, ani nakładać kremu. Spimy a one działają ;) Idealne dla osób, które tak jak ja są w ciągłym biegu i nie mają zbyt wiele czasu na zabiegi kosmetyczne. I jeszcze jedna istotna zaleta: mają bardzo ładne, eleganckie opakowania i pięknie się prezentują na łazienkowej półce :)

 

Edyta, Kasia & Olga

Zdjęcia: Bielenda oraz Damosfera

 

 

Galeria:

Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
Super Power Sleeping Mezo Mask Bielenda
 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X