13.08.2018, 14:36

Szermierz w kapeluszu

Marta Puda: polska szablistka, indywidualna mistrzyni Polski. Prywatnie wielbicielka mody, kocha nosić kapelusze.  

DAMOSFERA: Na swoim fanpage  na facebooku piszesz: jak to w sporcie i w życiu - raz lepiej, a raz gorzej. Co teraz u Ciebie słychać?

MARTA PUDA: Myślę, że aktualnie jest dobrze w sporcie i w życiu. Czuję, że jestem szczęśliwa. Sport wniósł wiele radości do mojego życia, jednak nie mniej smutku i bólu. Wydaje mi się, że dzięki temu łagodniej znoszę porażki w życiu, bo nauczyłam się, że z każdej sytuacji (nawet tej najgorszej) można wynieść jakąś lekcję i starać się naprawiać swoje błędy. Jestem osobą pozytywnie nastawioną do życia i często się uśmiecham - to pomaga.

DAMOSFERA: Zdobyłaś swój pierwszy medal! Jakie to uczucie? Płakałaś na podium? 

MARTA PUDA: Jako kadetka i juniorka również zdobywałam medale Mistrzostw Europy oraz Świata i znam uczucie wchodzenia na podium, a także odsłuchiwania Mazurka Dąbrowskiego. To są niesamowite chwile, które zostają w pamięci do końca życia. Medal zdobyty tego roku w czerwcu jest dla mnie wyjątkowy - pierwszy rangi seniorskiej. Szczególnie ważny, ponieważ już za dwa lata odbędą się Igrzyska Olimpijskie w Tokio, w których pragnę wystąpić i wrócić ze świecidełkiem na szyi (mam na myśli oczywiście medal). Mój występ dał mi pozytywnego kopa do jeszcze większych poświęceń, bo jak widać moja ciężka praca nie idzie na marne. Co do uczucia podczas tego turnieju- na podium nie płakałam tylko jak zwykle cieszyłam się od ucha do ucha, jednak po najważniejszej walce o strefę medalową miałam w sobie tyle emocji, że po kilku sekundach zorientowałam się, że płaczę. Były to łzy szczęścia.

DAMOSFERA:  Skąd w ogóle pomysł na trenowanie szermierki? 

MARTA PUDA:  Trenować zaczęłam przez przypadek- mój trener klubowy pan Krzysztof Wątor jest nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Będzinie- Łagiszy, do której uczęszczałam i to on zachęcił mnie do wzięcia udziału w pierwszych treningach szermierczych. Jak widać miał nosa, że „coś” że mnie będzie! Wcześniej nie miałam zbyt dużego pojęcia o tym sporcie, powoli zaczęłam poznawać świat sportu właśnie dzięki pierwszym wyjazdom na zgrupowania i zawody.

DAMOSFERA: Piszesz też na facebooku, że jak u każdego sportowca – pojawiają się kontuzje. Jak sobie z nimi radzisz? Bo dla sportowca to chyba ciężki czas do przetrwania? 

MARTA PUDA:  Kontuzja to najgorsza rzecz dla sportowca, ponieważ związana jest z ciągłym „czekaniem” na powrót. Tak było z moim powrotem na planszę. Miałam problemy ze stopą, co skończyło się kilkakrotnym wprowadzaniem osocza krwi do pięty (zastrzyki- a tego nienawidzę!!!) i oprócz pracy z fizjoterapeutą na większą dawkę sportu nie mogłam sobie pozwolić. Pierwsze treningi po takiej przerwie również były ciężkie, ponieważ ciągle z tyłu głowy miałam, że ból może powrócić. Ale po pierwszym starcie i naturalnej dawce adrenaliny zapomniałam o wszystkim i póki co czuję się fizycznie świetnie. Jestem tą „szczęściarą”, którą do tej pory kontuzje omijały. Ostatnie problemy z piętą, kilka lat temu skręcona kostka i delikatne problemy z plecami. Wszystko trwało stosunkowo krótko. Nie umiem sobie wyobrazić jak inni sportowcy mają poważne kontuzje, które wykluczają ich ze startów na przykład przez cały sezon. Śp. Irena Szewińska powiedziała bardzo mądre zdanie na ten temat. Oczywiście nie będę cytować, jednak wydźwięk był taki, że każdy sportowiec powinien mieć inne życie oprócz sportu. Miała na myśli rodzinę, przyjaciół, inne pasje czy wykształcenie. Ja ze strony psychologicznej jestem ekstrawertykiem i uwielbiam przebywać z ludźmi. Mam rodzinę, grono wspaniałych przyjaciół, do których zawsze mogę się zwrócić w trudnych dla mnie chwilach. Zadbałam również o swoje wykształcenie kończąc Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach- wbrew pozorom da się wszystko połączyć, wystarczy jedynie więcej chęci. Fajnie być skupionym na sporcie, jednak trzeba wiedzieć, że na nim świat się nie kończy.

DAMOSFERA:  Ile czasu dziennie trenujesz i jak wygląda Twój dzień?

MARTA PUDA:  Trenuję praktycznie codziennie, przeważnie dwa razy w ciągu dnia. Mamy mnóstwo zgrupowań i startów, więc w domu jestem raczej gościem. Szermierka to bardzo specyficzny sport i oprócz treningu motorycznego, indywidualnej lekcji z trenerem czy biegania, to potrzebuję ciągłego sparingu. Im lepsza przeciwniczka tym ja bardziej się rozwijam. Dlatego liczba startów międzynarodowych jest duża (aż 8 Pucharów Świata plus Mistrzostwa Europy i  Świata). Bardzo pomocne są treningi zagraniczne. W kwietniu na przykład postanowiłam udać się do Stanów Zjednoczonych, gdzie trenowałam między innymi z Mistrzynią Olimpijską Mariel Zagunis. Był to bardzo ciężki, ale jakże owocny dla mnie wyjazd. 

DAMOSFERA: Są dni, kiedy Ci się nie chce trenować?

MARTA PUDA:   Mam wiele dni, w którym najzwyczajniej mi się „nie chce”. Chyba większość (śmiech). Jednak wiem, że po prostu nie mogę dyskutować z samą sobą czy mi się chce czy nie. Po prostu wstaję, pakuję rzeczy i wychodzę na trening. Po wejściu na salę i po pierwszych minutach treningu zapominam o wcześniejszych dylematach.

DAMOSFERA: Jak z odżywaniem? Jesteś na jakiejś diecie? 

MARTA PUDA:  Jeśli chodzi o odżywanie to indywidualna sprawa w naszym sporcie. Nie mam żadnego dietetyka, który mi rozkazuje co mam zjeść w danym dniu. Uwielbiam gotować i spędzać czas w kuchni, a co się z tym wiąże po prostu uwielbiam jeść! Moimi faworytami w kuchni są warzywa. Wszystko opieram na ich bazie z małymi dodatkami. Kontuzja z poprzedniego roku niejako nauczyła mnie tych nawyków. Mając stan zapalny w organizmie, który przyczynił się do kontuzji mojej stopy, musiałam na jakiś czas odstawić mięso, owoce morza oraz słodycze - czyli wszystko co powoduje podwyższenie stanu zapalnego organizmu. Tak więc w tamtej sytuacji skupiłam się na wszystkim co wyrasta z ziemi i ten nawyk pozostał do teraz, jednak zdarza mi się wracać do wcześniej „zabronionych” rzeczy- przecież je uwielbiam!

DAMOSFERA:  Kochasz też modę i kapelusze. Ostatnio brałaś udział w konkursie na stylizację w kapeluszu – opowiesz o tej pasji? 

MARTA PUDA:  Uwielbiam modę! Od dziecka uwielbiałam się stroić i pod nieobecność mojej mamy chodziłam w jej szpilkach, z czego nie była zadowolona :) moim zdaniem moda świadczy o estetyczności człowieka. Po prostu lubię patrzeć i podziwiać ładne osoby w pięknych kreacjach. Dlatego, gdy tylko mam sposobność to staram się na żywo oglądać pokazy mody (uwielbiam Fashion Week’i- byłam jedynie na polskich edycjach), a jeśli nie to śledzę w internecie. 

Kobiety, chodzące z niebywałą gracją w kapeluszach, fascynowały mnie od zawsze. Uwielbiam kostiumowe filmy sprzed lat, gdzie kobiety właśnie tak się ubierały. Bardzo ubolewam nad tym, że w Polsce nie ma takiej mody na codzienny ubiór kapelusza. Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy patrzą się na nas (noszących kapelusze) jak na dziwaków. Oczywiście nie liczę się z ich zdaniem, jednak bardzo bym chciała, żeby noszenie kapelusza w naszym kraju stało się bardziej popularne. 

DAMOSFERA:  Jak się lubisz ubierać? Lubisz styl sportowy?

MARTA PUDA: Jak już wcześniej wspomniałam- od zawsze uwielbiałam się stroić. Zostało mi to do dnia dzisiejszego. Na treningach oczywiście nie mam wielkiego wyboru i muszę być w stroju sportowym. Jednak poza salą uwielbiam sukienki, spódnice, płaszcze, koszule, szpilki… mogłabym wymieniać bez końca. Jakiś czas temu robiąc porządki w szafie naliczyłam kilkadziesiąt par butów, w tym dwucyfrową liczbę stanowiły właśnie szpilki.  (śmiech)

DAMOSFERA:  Co czujesz jak zakładasz kapelusz i czy nosisz go też na co dzień?

MARTA PUDA:  Gdy noszę kapelusz czuję się po prostu wyjątkowo. Podczas upalnych dni, przeważnie podczas wakacji, z miłą chęcią noszę kapelusze. To przecież świetne nakrycie głowy i ochrona przed promieniami słonecznymi. 

fot. Dorota Ziętek

rozmawałą: Kate Ka 

 

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X