16.11.2017, 14:32

Sprawdź czy jesteś minglem

Pewnie zastanawiasz się kim są te istoty?  Mingle to słowo utworzone  z wyrazów „mixed” i „single”, a oznacza związek dwojga ludzi, którzy śpią ze sobą, chodzą do kina lub na przykład spędzają razem wolny czas gotując bez żadnych zobowiązań.

 

  

 

 

 

 

Oficjalnie każda z osób w tym związku jest wolna. Oczywiście znają swoje rodziny, odwiedzają się, ale to relacja bez zobowiązań. Nie tracisz swojej niezależności i nie jesteś samotny. Taką formę relacji wybiera coraz więcej osób. „Można powiedzieć, że to konsekwencja tego, jak bardzo w dzisiejszym społeczeństwie dążymy do perfekcji i stanu idealnego, których nigdy nie zdołamy osiągnąć, i dlatego, w razie dowolnego problemu, wolimy zmienić partnera niż szukać rozwiązań” – pisze Michael Nast (ur. 1975 roku) w książce „Pokolenia Ja. Niezdolni do relacji”.

W internecie można znaleźć wypowiedzi panów na temat związków, które też po części tłumaczą zjawisko popularności mingla. Czytamy na przykład dość często: kobiety wbrew logice choć spełniają się w życiu zawodowym tak naprawdę same nie wiedzą, czego chcą w życiu prywatnym. Jest coraz gorzej. Potrafią godzinami opowiadać niby, że chcą kochającą się rodzinę, dziecko (dzieci), ciepłego, opiekuńczego faceta blebleble, a jak przychodzi co do czego to zaczynają pi...olić smuty - skarżą się na portalach w sieci.

Nie ukrywajmy, że i faceci w wieku 40 plus to już mało romantyczne misie, które często powtarzają: nie mam czasu już na jakieś randki i inne rzeczy. Praca, zabawa i relax na 1. miejscu, a zaraz dodają, że zależy im przede wszystkim na wygodzie i  świętym spokoju. 

Jest jeszcze jedna cienka kwestia w związku mingli - pisze wspomniany autor książki: emocjonalna nierównowaga. Ktoś zawsze jest wrażliwszy niż druga strona, mimo wszystko robi sobie fałszywe nadzieje i w rezultacie dość szybko zaczyna cierpieć. To prawda...

Często też zostajemy minglami, bo w swoich ostatnich związkach zostaliśmy do tego stopnia zranieni, że już nie chcemy lub nie jesteśmy w stanie się  zaangażować z nowym partnerem.

Bywa też, że wchodzimy w mingielski związek, by nie czuć się samotnie, ale nadal pozostać w zgodzie z sobą. Przecież nie każdy z nas jest powołany do klasycznego życia w rodzinie i z rodziną.

Co ciekawe z danych demograficznych wynika, że w perspektywie najbliższego dziesięciolecia liczba nowo zawieranych małżeństw w Polsce zmniejszy się o mniej więcej jedną czwartą. 


- Patrząc na to, że mam do czynienia w dzisiejszej Polsce z zawieraniem związków małżeńskich przez mniej więcej 26-letnie kobiety i 28-letnich mężczyzn, musimy sobie zdawać sprawę, że w nadchodzących kilkunastu latach liczba takich właśnie osób, w najlepszych wieku do zawierania związków małżeńskich, będzie się zmniejszać - zauważa demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.

Ekspert szacuje, że liczba nowo zawieranych małżeństw w perspektywie 10 lat zmniejszy się o mniej więcej 40-50 tys. rocznie, co oznacza spadek z obecnego poziomu 180-190 tys. do 140-150 tys. małżeństw rocznie - mówi demograf. 

I co wy na to?

 

 

 

Pisząc tekst korzystałyśmy też z informacji nt. danych demograficznych z www.kurier.pap.pl

 

 

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X