23.09.2021, 08:45

Rzym za drobne

1

Oszołomił zapachem, uwiódł pięknymi uliczkami, zaciekawił historią na dotknięcie ręki. Pozostawił niedosyt, który każe wracać i wracać. Mam taką zasadę: staram się być w tutaj raz do roku. To wspaniały detoks, źródło inspiracji. Pozwala nabrać dystansu i romantycznego spojrzenia. W dostatku odnajdziemy tu sporo polskich śladów – o czym piszę poniżej. Do odwiedzenia Rzymu zapraszam wraz z piętnastoletnim Tadeuszem.

Połączeń z Polski do stolicy znajdziemy naprawdę sporo i łatwo upolować superokazję. Z docelowego lotniska Fiumicino do centrum najwygodniej jest dojechać bezpośrednim pociągiem Leonardo Expres za 14 euro (dziecko do 12 lat nie płaci), podroż trwa pół godziny. Z lotniska Ciampino trzeba dojechać do dworca transportem miejskim, by móc przesiąść się na pociąg – to potrwa trochę dłużej.

Wieczne Miasto oferuje niezliczoną liczbę noclegów. Niektóre z nich stanowią prawdziwą pułapkę na turystów i niełatwo jest znaleźć przestrzenne, ciche, schludne, dobrze skomunikowane miejsce w dobrej cenie. Zarezerwowany hotel może się okazać zwykłym mieszkaniem podzielonym na maleńkie klitki ze wspólną łazienką (naprawdę często tak jest), apartament także może być fragmentem mieszkania bez klimatyzacji, pachnieć wilgocią, itp. Większość dużych, sieciowych obiektów znajduje się daleko od centrum, a jeśli już to ceny są kosmiczne. A przecież warto mieszkać w pobliżu wszystkich tych pięknych miejsc, choćby po to, żeby nie odmawiać sobie przyjemności wieczornych spacerów. Polecam Waszej uwadze obiekt Casa per Ferie Domus Helena . Cisza, spokój, krystaliczna czystość, świetnie skomunikowany i epickie śniadania w cenie (nam najbardziej spodobała się maszyna do pankejków i prawdziwy plaster miodu). Naprawdę elegancka, dyskretna obsługa tego hotelu sprawiła, że w ogóle nie pamiętaliśmy, iż jest to obiekt prowadzony przez zakon franciszkanów. Muszą być to naprawdę przedsiębiorczy ludzie, skoro udało im się przeprowadzić taką inwestycję. Wznieść tak nowoczesny, elegancki obiekt w tkance starego miasta to musiał być majstersztyk organizacyjny. Warto z niego skorzystać. Bardzo ciekawym obiektem jest też hotel Etico – komfortowy, nowoczesny obiekt w pobliżu ekskluzywnej Dzielnicy Hiszpańskiej. Co ciekawe, ten obiekt niemal w całości prowadzony jest przez osoby niepełnosprawne. Ten perfekcyjny hotel jest dziełem znanego włoskiego przedsiębiorcy, rodzajem podziękowania opatrzności za ocalenie z wypadku i udaną rehabilitację. Warto zajrzeć tam, chociaż na aperitivo (drink na rozpoczęcie wieczoru, do którego tradycyjnie jest serwowana w Rzymie bezpłatna przekąska). W opcji niskobudżetowej polecam Yellow Square Rome , gdzie przenocujemy już od 220 złotych za dwuosobowy pokój.

2

Jeśli wysiadacie na głównym dworcu Termini i macie trochę czasu do zameldowania, warto zostawić bagaż przechowalni i udać się od razu w stronę Colosseum . To naprawdę krótki spacer, pozwolił nam nieco oswoić się z miastem. Nasze pierwsze wrażenia były bardzo sensualne. Po pierwsze miasto... pięknie pachnie! Po drugie – barwy elewacji, uliczki, kolorystyka, roślinność tworzą kojące landszafty. Można patrzeć, patrzeć i marzyć. Warto jednak zachować czujność, bo może się okazać, że usłyszycie łamaną polszczyzną pozdrowienie od... mieszkańca Etiopii.

- Skąd jesteście? Z Warszawy?! W Warszawie uczy się mój brat i przyjaciel z naszej wioski w Etiopii!!! Dam wam prezent ode mnie – dla Polaków.

I trach, macie już na nadgarstku zawiązaną bransoletkę z rzemyków. Spróbuj ją teraz zdjąć, nie uszkodziwszy delikatnych sznurków. Niemożliwe. Ups. Zepsułaś? Przykro... Musisz zapłacić. Tak jest na każdym kroku. Będą Cię zaczepiać, czy chcesz kijek, pamiątkę, butelkę wody. My trafiliśmy zaraz na wyjątkowo natarczywych panów i całe szczęście, że nagle pojawiła się spora wycieczka i nasi nowi "koledzy” z Etiopii (o ile faktycznie stamtąd pochodzili) nieco się uspokoili i mogliśmy uwolnić się od ich towarzystwa. Ta przygoda zahartowała nas nieco – takich osób w Rzymie zaczepiało nas bardzo, bardzo dużo... Obojętność niestety jest jedyną skuteczną strategią w tych sytuacjach. To jest właściwie jedyny minus centrum, oprócz upałów, które dokuczają zwłaszcza latem. Rzym hojnie wynagradza wszystkie niedogodności i wstydliwie skrywa swoje problemy. Jest niemal trzymilionową metropolią i są takie miejsca, gdzie już sam adres zameldowania sprawia, że ludzie tam mieszkający mają ogromny problem w znalezieniu pracy. Lepiej tam się nie zapuszczać. Z tymi i wieloma innymi problemami zmaga się waleczna burmistrzyni Virginia Raggi, która wprowadziła plan walki z korupcją, usprawniając transport publiczny, zmierzając do poprawy nabrzmiałej od lat kwestii wywozu odpadków i wielu innych problemów, których doświadczają mieszkańcy, a których turyści przebywający w wielkim mieście kilka dni, zwyczajnie nie dostrzegają.

3

Jeśli by się chciało Wam wrócić jeszcze raz do Rzymu, jest na to sposób… magiczny. Zwyczaj, że rzucając prawą ręką za siebie monetę do fontanny Di Trevi niechybnie wrócimy tu z powrotem. Sama fontanna jest zjawiskowa, to jest must have. Niemal wszyscy turyści tłumnie od rana do wieczora wrzucają do fontanny monetę za monetą. Codziennie rano służby miejskie specjalnymi wodnymi odkurzaczami zasysają ten bilon. W skali roku wyciągają z dna fontanny ponad milion euro... W każdym razie fontanna, jak i wszystkie piękne place, parki i wiele atrakcji dostępne są oczywiście za friko. Same uliczki prowadzące od fontanny Di Trevi do Piazza Navona są przepiękne! Warto się w nich trochę zagubić. Naszą ulubioną ulicą w Rzymie jest położona trochę dalej od słynnego placu, niewielka Via dei Coronari . Pełna sklepów z kunsztownymi pamiątkami, produktami rzemieślniczymi, zakładami krawieckimi – warto tutaj zajrzeć na zakupy made in Italy.

4

Z tej już naprawdę blisko do najmniejszego państwa świata – Watykanu. Przyznam się bez bicia, że nie zwiedzaliśmy do tej pory Muzeów Watykańskich. Mam nadzieję, że Michelangelo nam wybaczy. Może następnym razem… Watykan odwiedzamy zawsze po zmroku, podziwiając jego majestatyczne piękno w ciszy i intymności. Za dnia wybieramy inne, spokojniejsze muzea. Aby zajrzeć do najprawdopodobniej najstarszej budowli w starożytnym mieście (i nie jest to słynny Panteon), trzeba wejść do... jednej z najnowszych budowli w Rzymie. Jest to Ara Pacis (Ołtarz Pokoju), konsekrowany w 13 roku p.n.e. Do jego zbudowania wykorzystano śnieżnobiały, włoski marmur pochodzący z miasta Carrara. Ołtarz zrekonstruowano w pobliżu rzeki Tyber, możliwie najbliżej pradawnej lokalizacji. Aby uchronić cenny zabytek, zbudowano ponad nim niemały, nowoczesny, przeszkolony budynek muzeum, przy okazji w okazałych podziemiach utworzono muzeum sztuki. Byliśmy tam na wystawie obrazów Picasssa. Bardzo Wam polecam to miejsce i jego ekspozycje.

5

Warto odwiedzić Galerię Borgese posiadającą w swoich zbiorach jedną z najważniejszych kolekcji dzieł sztuki. W bogato zdobionych salonach zobaczymy prace takich artystów jaki Bernini, Caravaggio, Tycjan czy Rafael. Rączki lepiej trzymać przy sobie. Nie tak dawno w tym muzeum miał miejsce wypadek. Turysta Austrii, chcąc sobie zrobić zdjęcie z panią, odłamał nieopatrznie trzy palce siostrze Napoleona Paulinie Bonaparte – 200-letniemu posągowi autorstwa włoskiego rzeźbiarza Antonia Canovy. Pozostaje mieć nadzieję, że był to majętny turysta. Zostanie bowiem obciążony nie tylko kosztami rekonstrukcji, ale też będzie potrzebował dobrego adwokata, by wytłumaczyć się przed włoskim wymiarem sprawiedliwości.

6

Do Complesso del Vittoriano na wystawę sztuki możecie iść w ciemno. My oglądaliśmy wystawę Eduarda Hoppera. Zawsze znajdziecie tam najlepsze wystawy czasowe: Moneta, Muchy, Boldiniego, Warhola, Pollocka. Warto też zwiedzić sam budynek, który dzięki swojemu nietypowemu kształtowi jest zwany przez Włochów maszyną do pisania. Zwiedzając miasto, nie można wtedy ominąć Dzielnicy Hiszpańskiej, słynnych schodów i ulicy Via Condotii znanej ze sklepów najlepszych marek takich jak Prada, Gucci, Ferragamo, Cartier, Bulgari, Louis Vuitton, Valentino i Hermès. Żal by było przeoczyć Zamek Anioła , słynną dzielnice żydowską Zatybrze , czy w zasadzie którykolwiek z miejskich placów. Trudno wszystko zobaczyć podczas jednego pobytu. Teraz już wiadomo, czemu wracam tu co rok… Na dokładkę polecam z całego serca Park Borghese , na którego końcu możecie podziwiać zjawiskową panoramę miasta. Możecie też za parę euro wypożyczyć niewielką łódeczkę i popływać po bajkowym stawie. Marzenie!

7

Jeszcze wspanialszy jest Orto Botanico , ogród botaniczny prowadzony przez Uniwersytet Sapienza. Znajduje się tu ponad 3000 gatunków roślin, w tym japoński ogród, bambusowe gaje, cedry, wielkie kaktusy, bonsai, rośliny mięsożerne oraz tropikalne... Uff! To nie wszystko. Setki, naprawdę ogromne ilości latających nad głową skrzeczących, zielonych papug! Wstęp tylko 4 euro. My sobie z Tadeuszem urządziliśmy luksusowy lunch w domku japońskim, podziwiając jedocześnie widok z góry na panoramę Rzymu... Tadeusz był bardzo zadowolony.

8

Nie wiem jak Wy, ale ja, jeśli myślę o Włoszech, to od razu zachciewa mi się pysznej kawy. Podczas zwiedzania Rzymu espresso to priorytet. Żeby na chwilę schronić się przed upałem, odetchnąć i przy okazji skorzystać z toalety – wstępujemy do pierwszej lepszej kafejki i zamawiamy espresso przy barze. Gdzie w Rzymie znajdziemy najlepszą kawę? W Sant Eustachio il Caffe . Esencjonalna, wręcz oleista i z niebywale gęstą pianką, stuprocentowa arabica. Muszą mieć jakiś turbo ekspres, bo nawet jeśli kupicie u nich tę znakomitą kawę – w domu będzie już smakowała zupełnie inaczej. Filiżanka tej zjawiskowej kawy w centrum Rzymu- koszt 1 euro. Zaprowadziła nas do tego miejsca Maja Krajnowska – licencjonowana przewodniczka po Rzymie. To człowiek-instytucja. Udziela się społecznie, bloguje. Wie o tym mieście niemal wszystko. Z jej wiedzy, szukając polskich śladów w wiecznym mieście, jest ich naprawdę sporo. Na nas wrażenie zrobiła też kawiarnia Antico Caffe Grecco . Stołowali się tutaj Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Henryk Sienkiewicz. W 2006 roku zawieszono tam zdjęcie Czesława Miłosza. Weszliśmy tylko na chwilkę, niczego nie zamawialiśmy. Nie tak dawno oburzony włoski turysta wysłał list do rzymskiego dziennika "Il Messaggero" dołączając do niego rachunek na sumę 52 euro. Tyle zapłacił w Caffe Greco za dwie kanapki, sok z wyciśniętych pomarańczy, bitą śmietanę i pucharek truskawek. My jesteśmy turystami ze znacznie szczuplejszym portfelem, co nie uniemożliwiło nam partycypacji w prawdziwym rzymskim prestiżu. Treebar to niepozorna knajpa w parku przy Via Flaminia . Niby nic, ale warto tam przysiąść wieczorem przy Aperol Spritz, lub właśnie na pizzy, zajmując miejsce w środku albo po prostu na ławce w parku i obserwować. Z okolicznych willi na wzgórzu schodzą tam mieszczanie rzymskiej elity. Zapewniam, że jest to zbiór osobowości i osobliwości. Pizza w takim miejscu też nie może być byle jaka. My zamówiliśmy z sardelą i kwiatem dyni. Super!

10

Zgodnie z włoskim powiedzeniem: Poca spesa, tanta resa. (dosł. Mały wydatek, duża korzyść) jedliśmy naturalny, domowy makaron w SoloPasta . Mamma mia! Jakie to dobre! W otoczeniu tak przecież drogiej dzielnicy Navona – posiłek za 5 euro. Miejsce skromne, niepozorne, łatwo przeoczyć. Warto sięgnąć przy kasie po małą buteleczkę wina. My do posiłku otrzymaliśmy ją gratis. Zero coperto, więc z przyjemnością zostawiliśmy napiwek za ciężką pracę jednoosobowej obsługi tego lokalu. Przypadkowym odkryciem była Espressamente illy – kawiarnia i showroom znanej maki kawy. Wnoszę, że nie jest to obiekt komercyjny, a raczej otwarty w celach pokazowych, promocyjnych. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że przepięknie podane Tiramisu, wraz z espresso i miejscem przy stoliku zapłaciłem tylko 3,50 euro?

11

Gelato – to temat na osobny artykuł. Jeśli byliście w Rzymie, napiszcie koniecznie – gdzie Waszym zdaniem są najlepsze lody? My stawiamy na tradycyjną markę Venchi . Skusił nas widok całej ściany ociekającej czekoladą. Przybyliśmy, zjedliśmy i…zakochaliśmy się w tych lodach, kupując przy okazji przepiękne czekoladki na pamiątkę.

12

Co roku odwiedzam niewielką, ukochaną knajpkę Gatsby Cafe na placu Vittorio Emmanuel. Ta kafejka urządzona w dawnym zakładzie produkującym kapelusze. To kwintesencja życia nocnego Rzymu. Przychodzą tu ciekawi ludzie, w zasadzie tylko mieszkańcy. Czasem impreza przenosi się na zewnątrz i naprawdę goście tańczą tango w arkadach przy stacji metra. We wspomnianej wcześniej dzielnicy Navona odwiedzam regularnie elitarny lokal Del Fico. Elitarny – to nie znaczy niedostępny. Każda z Was może tam się świetnie bawić na koncercie, kolacji, smakując wino i w międzyczasie (jeśli kto lubi) stanąć przy wyjściu „na papieroska” w gromadzie z najdziwniejszymi postaciami, kreacjami i pozami rzymskiej bohemy.

Na koniec coś dla fanek nietypowej motoryzacji. Spaceruję ja sobie w sobotni wieczór, zdążając w stronę Bazyliki św Piotra… Cisza, spokój, tylko nieliczni turyści. Dominuje polska mowa. Idę, idę, aż tu nagle… z kontenera na ciężarówce wyjeżdża najprawdziwszy, oryginalny Papa Mobile Papieża Franciszka! Ekipa techniczna szykowała go na jutrzejszy przejazd, a turyści robili sobie selphie z nietypowym autem. Taki pojazd można zobaczyć tylko w Rzymie i w Watykanie! Warto tu przyjechać więcej niż raz.

13

Dziękuję Tadeuszowi za cierpliwość i przepraszam go za krzyki, kiedy spóźnialiśmy się do Galerii Borgese. To i tak nie miało znaczenia, bo pomyłkowo kupiłem bilet na poprzedni dzień...
Podziękowania dla strażników galerii, którzy z litości przepuścili nas z przeterminowanym biletem.

Przemysław Krajewski

Zdjęcia z archiwum autora.
 

Galeria:

 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X