16.05.2017, 16:22

Projekt REM powraca na deski Teatru Wielkiego

W „Niech stanie się człowiek” filozof Erich Fromm pisał: „…samotność jest ciężarem nie do udźwignięcia; (…) Szczęście zależy od poczucia solidarności z innymi ludźmi, z przeszłymi i przyszłymi pokoleniami”. Poczucie więzi z przeszłością oraz z tym, co dopiero się wydarzy stanowiło dla reżysera Piotra Hulla najsilniejszą inspirację do pracy nad spektaklem REM, który  powraca na deski Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.

 

 

 

REM to projekt interdyscyplinarny, łączący teatr, choreografię baletową, literaturę, wideo-art i muzykę. Instalacja, której podstawowy sens wyrasta z napięcia między dwoma pozornie nieprzystającymi do siebie doświadczeniami: snu i śmierci. Zarówno sen jak i śmierć zakładają radykalny subiektywizm, sygnalizują cykliczność życia oraz różne formy naszej w nim nieobecności. W obydwu przypadkach świat trwa dalej, mimo, że nas w nim nie ma. Hull opowiada  o tym w niesamowicie estetyczny i zmysłowy sposób. Gramatykę jego języka budują wysublimowany obraz, ultradelikatne dźwiękowe pejzaże i sensualny montaż. Sen staje się tu narzędziem wejścia w interakcję z widzem, uruchamiając jego pamięć oraz wyobraźnię.

Tytuł REM stanowi odwołanie do powierzchniowej fazy snu, której towarzyszą marzenia senne oraz szybkie ruchy gałek ocznych (Rapid Eye Movement). Przez psychoanalityków stan ten porównywany jest do dialogu z samym sobą,  odbywającego się na poziomie podświadomości. Faza REM pozwala oczyścić umysł z informacyjnego szumu, pozostawiając jedynie najistotniejsze fakty, wspomnienia, nieuświadomione pragnienia oraz lęki. To doznanie psychiczne, ale i zmysłowe, rządzące się niepowtarzalną, trudną do uporządkowania wewnętrzną logiką: operuje nieregularnym rytmem obrazów, świateł, strzępów narracji i wrażeń przestrzennych. U śniącego można wówczas zaobserwować częstsze niż zwykle skurcze serca, zwiotczenie mięśni, nierówny oddech i wysoką aktywność mózgu. Wszystkie te objawy znajdą swoje ruchowe i wizualno-dźwiękowe odpowiedniki w strukturze dramaturgicznej spektaklu.

Sam REM ma zresztą formę snu, przez który przewijają się poddane symbolizacji wydarzenia, kluczowe dla ludzkiej emocjonalności. Jego koncepcyjną warstwę stanowi refleksja na temat ulotności życia, wrażeniową - zmysłowość doświadczenia. Główne tematy, jakie Hull porusza w swoim spektaklu to nieodwracalność czasu i mechanizmy pamięci, nierozłączność snu, jawy, pragnień, lęków i codzienności oraz utopijność wyobraźni i przyjemność estetyczna. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nie układają się tu linearnie - tworzą raczej mozaikę myśli, powidoków oraz wizji, pobudzających autorefleksyjność i wrażliwość widza w możliwie najwyższym stopniu. 

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X