26.07.2017, 14:01

Poznaj składniki kobiecości w rozmiarze XL

Czy tylko wygląd i figura modelki gwarantują kobietom dobre samopoczucie i poczucie kobiecości? Nie! Nasza czytelniczka Edyta Ogłaza (nosi rozmiar 42) postawiła na pracę nad sobą i łagodne podejście do siebie. To daje efekty, bo po pewnym czasie zaczęła akceptować siebie taką jaka jest, a wręcz przekonała się, że bez tego nic się nie udaje.

Edyta stawia na ubrania od polskich projektantów, którzy doskonale znają polskie kobiety i kochają je ubierać bez względu na rozmiar.

Moim ulubionym strojem są sukienki, które noszę bez względu na porę roku, co nie oznacza, że zrezygnowałam na dobre z luźnego i sportowego stylu.

W szafie Edyty znajdziecie sukienki od Lidia Kalita czy Anna Purna, a jej ulubioną projektantką jest Lunia Bonder.

– Lunia tworzy niepowtarzalne kreacje. Barwne wzory, delikatne tkaniny i lekkość fasonu wyróżnia kreacje marki, w której się zakochałamW tych sukienkach czuję się bardzo dobrze i wiem, że nie muszę nosić rozmiaru S, żeby wyglądać seksownie i kobieco.

Prosta sukienka, idealna przy niemal każdej okazji. Nieskomplikowany krój pozwala ukryć mankamenty figury. Krótkie rękawki zamaskują pulchniejsze ramiona, a delikatnie rozszerzany dół pozwoli nadać kształtu i zwrócić uwagę na szczupłe nogi. Prostą sukienkę trapezową warto urozmaicić chustą lub długim naszyjnikiem.

- Sukienki, które lubię to te o rozkloszowanym dole z niezwykle modnymi w tym sezonie wzorami kwiatowymi, takie jak między innymi proponuje Lunia Bonder. Decyduję się na większe wzory, które dużo lepiej pasują do mojej sylwetki. Cieszę się, że w tym sezonie pojawiły się motywy kwiatowe na ciemnym tle, które dodatkowo optycznie wyszczuplają, ale też podkreślają atuty.

Dlatego kobiety puszyste nie powinny rezygnować z noszenia sukienek. W dobrze dobranej kreacji mogą prezentować się lepiej niż w spodniach i workowatych tunikach, które tak chętnie, choć niesłusznie, wybierają.

- Nie musimy też rezygnować z jasnych kolorów takich jak biel, błękity czy żółcie, jednak powinnyśmy stosować je ostrożnie, dbając o zwiewność materiału oraz brak marszczeń czy falban. Te delikatne kolory podkreślam wyszukaną biżuterią (np. MW Paris Marek Wójcicki biżuteria.). Uwielbiam długie naszyjniki, które również optycznie wyszczuplają sylwetkę, wiszące kolczyki czy duże bransoletki.

Prawdziwa kobiecość w rozmiarze XL to też dodatki do tego, co nosimy. Zdaniem Edyty piękna biżuteria, delikatna szpilka czy elegancka torebka (np. od Ewy Wajnert) tworzy z naszymi kreacjami całość. Pamięta jednak, aby nie przesadzać z niczym. W prostocie tkwi siła i lekkość. Nie wyobraża sobie też, by wyjść z domu bez makijażu i dobrej fryzury. Nie rezygnuje z tych atrybutów kobiecości, nawet jak walczy z chorobą lub po prostu nie wychodzi z domu, bo czekają ją porządki.

- Każda wymówka jest dobra, ale jeszcze lepsze jest dobre samopoczucie, kiedy patrzysz w lustro i widzisz siebie... piękną, zadbaną, z nienaganną fryzurą – dodaje.

Innym ważnym elementem w jej stylizacji jest dobrze dobrana fryzura. Ogromnym atutem są zadbane włosy i konsekwencja spójności w całości swojego wizerunku.

- Lubię krótko obcięte włosy, z podniesionym przodem (grzywką) do góry co daje efekt wyszczuplonej twarzy i wysmukla całość mojej sylwetki. Marzą mi się czasem długie włosy, ale wiem, że w tym momencie jest to dla mnie najlepsza fryzura.

Edyta ma też piękną i zadbaną skórę, którą starannie pielęgnuje. Jędrne i nawilżone ciało to ogromny atut, który można osiągnąć systematycznością nawet przy niewielkim nakładzie finansowym.

- Dziękuję, to prawda dbam o siebie i staram się rozpieszczać nie od czasu do czasu, ale na co dzień, aby moja skóra pozostała w dobrej kondycji.

Dużo mówimy tu o wyglądzie zewnętrznym, jednak w tym wszystkim najważniejsze jest pozytywne nastawienie do życia i uśmiech na twarzy. Bez tego najlepiej dobrana sukienka czy biżuteria, nie sprawią, że będziemy wyglądały pięknie. Nasze roześmiane oczy i pogoda ducha sprawią, że ludzie będą patrzyli na nas nie przez pryzmat cielesnej atrakcyjności a przez to jakimi jesteście ludźmi.

- Dlatego wszelkie stereotypy, że w rozmiarze XL czy XXL, nie jest się kobiecą, chowamy do szuflady. Wszystkie jesteśmy piękne, niezależnie od rozmiaru, i każda z nas musi sobie to uświadomić. Warto powtarzać sobie jak mantrę: jestem piękna. Z reguły nie lubimy ludzi, którzy są dla nas niemili, dlatego BĄDŹ DLA SIEBIE MIŁA – dodaje z pięknym uśmiechem Edyta.

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X