12.04.2019, 14:51

Otwarte oczy

Świat obok nas pędzi, my pędzimy razem z nim niejednokrotnie zapominając, że nie żyjemy na bezludnej wyspie, że wokół nas są ludzie, którzy czują, myślą, czasem ich coś boli, a czasem potrzebują pomocy...

Kilka dni temu wracałam z córką do domu pociągiem. Zaczepiła mnie kobieta. Odkąd mam dziecko często zaczepiają mnie obce osoby. Najczęściej dzielą się przemyśleniami, doświadczeniami związanymi ze swoimi pociechami. Tak też było w tym przypadku, zaczęła od marchewkowego noska mojej córki, jednak zaraz zaczęła opowiadać, że właśnie wsiadła na stacji gdzie młody mężczyzna rzucił się pod pociąg. Opowiedziała mi także, że dwa razy była światkiem takiej próby a jednej tragedii nawet udało jej się zapobiec. Obserwowała młodego człowieka na peronie i jego zachowanie  na tyle ją zaniepokoiło, że wezwała pomoc.  Spytałam czy była wtedy na peronie sama, nie była, było sporo osób.

Patrzyłam na tą pogodną, elegancką kobietę i powiedziałam jej – „Dziękuję. Dziękuje za to, że ma Pani otwarte oczy, że nie jest Pani obojętna na otoczenie. Tacy ludzie są bardzo potrzebni” .  Kobieta ewidentnie była zaskoczona moimi słowami, ale odpowiedziała uśmiechem i słowami, że nigdy nikt do niej tak nigdy nie powiedział.  

Często poruszam się komunikacją, ale z racji przywileju młodej mamy często chodzę też na spacery. Gdzie nie spojrzę, większość ludzi wpatrzonych jest w telefony, co poniektórzy w książki, gazety, ale bardzo rzadko patrzą w około. Czy to w pociągu czy w metrze, czy w parku na ławce głowa skierowana jest najczęściej na dół.  

Niedawno pomogłam mężczyźnie, który osuwał się na schodach, w samym centrum stolicy, tłum go omijał. Żeby sobie poradzić musiałam nakrzyczeć na mężczyznę, który stał i palił papierosa przyglądając się jak podnoszę rosłego mężczyznę. Jest nas coraz więcej i jesteśmy coraz mniej dostrzegani.

Potraktujcie to proszę, drodzy czytelnicy jako apel. Apel, aby mimo nieustannego pośpiechu i całkowitemu pochłonięciu własnymi sprawami, oderwać się czasem i porozglądać na świat wokół nas. Niejednokrotnie dostrzeżemy coś, co w nas wywoła uśmiech, coś co nas zezłości ale i coś co może nas zaniepokoić. Nie bójmy się zareagować, nawet jak będziemy w błędzie. Przestawmy się trochę na rzeczywistość i miejmy bardziej otwarte oczy. Dzięki.

Aleksandra Możejko

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X