21.12.2018, 14:06

O miłości góralki do Cygana Manru - jedyna opera napisana przez Ignacego Jana Paderewskiego

Paderewski – kompozytor, polityk, celebryta, a także autor opery „Manru”, której premiera odbyła się właśnie na deskach Teatru Wielkiego w Poznaniu. Opowiada historię miłości góralki o imieniu Ulana do wędrownego Cygana – Manru, przez którego zostaje uwiedziona. To jedyna opera, jaką napisał, aA także jedyna polska opera, która została wystawiona w Metropolitan Opera.

Paderewski w polskiej historii znany jest przede wszystkim jako wybitny artysta i wytrawny polityk, który obie te role godził z niezwykłą zręcznością. Charyzma, upór i niezwykły talent zapewniły mu międzynarodową sławę, a także szacunek i sympatię jego licznych wielbicieli. Intrygująca osobowość i ponadprzeciętne zdolności zaskarbiły mu także przychylność i lojalność wielu wpływowych przyjaciół. W swoich czasach Paderewski uchodził za VIP-a i gwiazdę światowego formatu, bywalca salonów, dworów i gabinetów najważniejszych osób swej epoki. A że był żarliwym patriotą, nie dziwi fakt, iż miał ogromny wpływ na kształtowanie nie tylko postaw Polaków, ale także kształtów ówczesnego Świata. To on był jednym architektów polskiej niepodległości.

Liberetto „Manru” powstało na podstawie powieści „Chata za wsią” Józefa Ignacego Kraszewskiego, niezwykle popularnego i płodnego polskiego pisarza XIX w. Autorem tekstu był Alfred Nossig, rzeźbiarz i dramatopisarz. Dzieło powstało na zamówienie teatru w Dreźnie, który zabiegał o wystawienie pierwszej opery Paderewskiego. Z tego też powodu libretto Nossiga zostało napisane w języku niemieckim. Forma muzyczna zdradza wyraźne inspiracje Paderewskiego słynnym niemieckim kompozytorem – Richardem Wagnerem. Prapremiera odbyła się 29 maja 1901 roku w drezdeńskim Königliches Operhaus, zaś polska premiera (w tłumaczeniu Stanisława Rossowskiego) – we Lwowie kilka dni później. Do Warszawy spektakl dotarł dopiero rok po prapremierze. Pozytywne recenzje i entuzjazm widowni sprawiły, że „Manru” zawędrował w lutym 1902 roku nawet na deskiMetropolitan Opera w Nowym Jorku i do dzisiaj pozostaje jedyną polską operą wystawioną w tym słynnym na całym świecie teatrze.

Dziś „Manru”, w wersji uwspółcześnionej przez reżysera Marka Weissa, ponownie wkracza na scenę, budząc niemałe zamieszanie w świecie kultury. Dzieje się to poniekąd za sprawą wykonania oryginalnych fragmentów libretta w języku niemieckim. Nie bez znaczenia jest również sama fabuła sztuki. Opowieść o miłości góralki Ulany i Cygana Manru stanowi tło dla podjęcia problemu konfliktów powstających na tle nietolerancji, uprzedzeń i nienawiści. Problemów, które nie utraciły nic ze swej aktualności i poruszają tak samo, jak na początku XX wieku.

autor: redakcja Damosfery

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X