12.10.2020, 08:45

O gotowaniu i zarządzaniu firmą w czasach zarazy opowiada Magda Waś

Mniej więcej wiem, czego się spodziewać, jak mieszam w garnku. Żeby było śmieszniej – bardzo rzadko próbuję w trakcie gotowania. Rzadko piekę czy gotuję z przepisów trzymając się zasad. Raczej operuję proporcjami i z grubsza niezbędnymi składnikami.

 

 

Zarządzasz firmą big data – czy za pomocą wielkich danych można ustalić datę zakończenia tej epidemii?

Nawet nie próbuję na to odpowiedzieć. Żadna AI nie przewidzi działalności i pomysłowości ludzi…

Jak idzie zarządzanie firmą w czasie koronawirusa. Jak wygląda twój dzień teraz?

Na szczęście przez lata wypracowałam w sobie umiejętność pracy zdalnej, więc jakiejś rewolucji nie przeżywam.

Czy zarządzanie firmą jest stresujące, kiedy nad głową mamy kryzys? Jak sobie radzisz z tym?

Nie radzę sobie. Stres, który towarzyszy mi od 9 lat nagle rośnie wykładniczo. Z dnia na dzień. Sytuacji nie poprawiają działania rządu – dość chaotyczne, bez przepisów szczegółowych i terminów.

Jak idą treningi fizyczne, o których pisałaś na Facebooku jakiś czas temu?

Treningów nie zaniechałam (przygotowywałam się do trekkingu w Himalajach: właśnie dzisiaj powinnam osiągnąć cel: Everest Base Camp), ale trzymam reżim treningowy z moim trenerem. I już widzę, że gdyby nie on – już bym przeszła w tryb kanapowca. A tak aktywność pomaga mi zniwelować chociaż trochę stres.

Jak łączysz obowiązki w firmie z zadaniami MasterChefa, w których uczestniczysz po programie?

Mam wyrozumiałego szefa. Zainicjowałam na swoich mediach społecznościowych i na youtube serię „Kuchnia w czasach zarazy”, gdzie staram się dzielić przepisami, oszczędzającymi przede wszystkim czas – ja akurat wiem, jak to jest mieć dzieci, pracę i etat na głowie. A drugi mój cel to zużycie zapasów. I cięcie kosztów. I tak na stare lata zostałam youtuberem.:-)

Gotowanie to jednak twoja pasja.

Gotować zaczęłam dość wcześnie – jeszcze w szkole podstawowej i niestety – na bazie nieprzyjemnych wydarzeń w mojej rodzinie – ktoś musiał żywić familię. W sumie nie zorientowałam się chyba, kiedy obowiązek zamienił się w przyjemność, a przyjemność – w mega relaksujące zajęcie.

Podróże z młodości po świecie miały podłoże kulinarne?

Nadal dużo podróżuję – wcześniej jeździliśmy rodzinnie, teraz jeżdżę dużo służbowo i – jak mam czas – to prywatnie i w sumie z każdego wyjazdu staram się przywieźć coś smacznego – odtwarzam poznane potrawy – często dopytuję tambylców o technikę czy składniki.

Kucharz to magik. Łączysz składniki i zawsze wiesz, co z nich wyjdzie czy eksperymentujesz?

Mniej więcej wiem, czego się spodziewać, jak mieszam w garnku. Żeby było śmieszniej – bardzo rzadko próbuję w trakcie gotowania. Rzadko piekę czy gotuję z przepisów, trzymając się zasad. Raczej operuję proporcjami i z grubsza niezbędnymi składnikami.

Jak nauczyłaś się gotować?

Na początku gotowałam z kartki – mama mi zostawiała kartę z przepisem krok po kroku w punktach. A potem jakoś poszło samo.

Ulubiona potrawa?

Wszystko jest pyszne, poza cynaderkami i rybą po grecku.

Masz jakiś sposób na łączenie smaków? Czym się kierujesz?

Nie wiem, czym. Intuicją? Jakąś magiczną umiejętnością wyobrażenia sobie efektu?

Masz w swoim dorobku własne potrawy? Jak powstały?

Mam, pewnie – nie żebym wyważała otwarte drzwi – to raczej własne wariacje czy kompozycje smakowe, ale i tak nie jestem przekonana, czy ktoś tego przede mną nie wymyślił.

Podasz przepis na jakąś wariację?

Najbardziej spektakularna wariacja to chyba moja finałowa wątróbka, która powstała – jak zwykle – przypadkiem. Przepis jest do znalezienia na moim Instagramie i Facebooku.

Gotowanie to nie tylko wykwintne dania, ale brudne gary, gorąco. Lubisz to wszystko też?

Te brudne gary to nieodłączna część – tu mam akurat lekkiego hopla – sprzątam na bieżąco w trakcie gotowania i zawsze muszę mieć pusty zlew…

Czym jest dla Ciebie gotowanie?

Sposobem na relaks, przyjemnością – lubię żywić ludzi.

Masz jakieś motto życiowe?

Nie mam, oczywiście.

Planujesz zmienić pracę w biurze na restaurację?

Nie sądzę, ale się nie zarzekam.

 

Magda Waś: Jej pasją jest gotowanie i podróżowanie, zwiedziła już pół świata i ciągle ma apetyt na więcej. Na co dzień jest dyrektorem zarządzającym w firmie informatycznej. Brała udział w 8 edycji programu MasterChef, gdzie dotarła do finału.

 

Rozmawiała: Katarzyna Kamińska

Zdjęcia: Natalia Mróz TVN

 

 

Galeria:

 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X