10.08.2017, 12:26

Mówienie do siebie w 3 osobie pomaga?

Mówienie do siebie w myślach - w trzeciej osobie - to prosty sposób na zapanowanie nad emocjami w stresujących sytuacjach – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Michigan i Uniwersytetu Stanowego Michigan (USA). Czy to dobry pomysł mówić do siebie "Renata" a nie "Ja" - pytamy Renatę Wronę - coacha i trenerkę rozwoju osobistego.

 

 

 

 

 

 

To dobry pomysł. Kiedy pracuję z klientami podczas sesji coachingowych i widzę, że nadmiar skumulowanych emocji nie pozwala na spokojne podejście do danej sytuacji, proszę, aby popatrzył na tę sytuację tak, jakby oglądał film i opowiedział, co robią i jak czują się w tej sytuacji osoby biorące w nim udział. Dzięki temu automatycznie odchodzimy od patrzenia na osobę jako na siebie, a przyglądamy się jej z boku, jakby była to inna osoba.

Ta metoda pozwala na zdystansowanie się. Spojrzenie na całą sytuację trochę z boku, bez zbędnych emocji. Możemy też w ten sposób uspokoić to „małe dziecko”, które w nas odczuwa lęki i frustracje mówiąc właśnie „Renatko, wszystko będzie dobrze. Dasz radę”. I choć brzmi to trochę dziwnie, to prawda jest taka, że działa, a o to przecież wszystkim nam chodzi.

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X