12.03.2018, 10:32

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

DAMOSFERA: Jest Pani bardzo odważna, po 50. rzuca Pani pracę, by żyć tylko dla swojej pasji… To chyba wymaga też posiadania sporych oszczędności, jakby coś poszło nie tak?

MAŁGORZATA MARGAS: To wymaga przede wszystkim odwagi, żeby porzucić bezpieczną pracę na etacie i zacząć coś nowego. Ale rzeczywiście, taka zmiana wymaga zaplecza finansowego, bo z czegoś trzeba żyć. Ja, na szczęście, takie miałam i nadal mam. A jest nim mój mąż, który nie dość, że akceptuje moje poczynania, to na dodatek zaraził się moją pasją i pomaga mi w pracy nad meblami.

DAMOSFERA: Odnawia Pani meble, czy to ciężka praca?

MAŁGORZATA MARGAS:To jest po prostu praca fizyczna. Meble trzeba dźwigać, transportować, przestawiać. Dla kobiety nie są to łatwe zadania, nawet zwykłe wykręcanie śrub bywa problemem. Ale wszystko jest dla ludzi, staram się temu podołać. A później przychodzi ten moment, kiedy biorę pędzel do ręki i wtedy zaczyna się twórczy moment pracy – maluję, stylizuję, ozdabiam – same przyjemności.

DAMOSFERA: Wydała Pani książkę istne kompendium wiedzy o restaurowaniu i zdobieniu mebli. To wszystko wygląda łatwo w książce, ale jak się do tego zabieramy to nie zawsze nam wychodzi tak ładnie, jak na Pani zdjęciach… Jakieś podpowiedzi jak działać, by wyszło tak samo pięknie jak Pani?

MAŁGORZATA MARGAS: W mojej książce każdy etap pracy jest sfotografowany i opisany. Wystarczy korzystać z tych rad, a wszystko pójdzie dobrze. Proponuję zacząć od łatwiejszych metamorfoz (w książce są oznaczone jako „łatwe”) i przeczytać ze zrozumieniem. Jeśli coś nie wyjdzie, zmyć lub zetrzeć farbę i spróbować jeszcze raz. Osobom, które mimo wszystko czują się niepewnie z pędzlem w ręku, proponuję przyjść chociaż raz na warsztaty odnawiania mebli, że wypróbować farbę, preparaty, o wszystko wypytać.

DAMOSFERA: Przedmiot odremontowany z którego jest Pani wyjątkowo dumna?

MAŁGORZATA MARGAS: Chyba nie ma takiego. Każdy mebel to inne wyzwanie – jedne są bardziej zniszczone, a więc wymagają więcej pracy, na inne daję skomplikowany wzór, są więc bardziej pracochłonne. Każdy mebel to historia – jego własna lub moja związana z jego zakupem, naprawą itd.

DAMOSFERA: Nad czym teraz pani pracuje?

MAŁGORZATA MARGAS: Konkretnie w tej chwili mam duże zlecenie na odrestaurowanie krzeseł z czasów PRL, tzw. patyczaków, z przeznaczeniem do kawiarni. Na odnowienie czeka też toaletka, stolik i szafki nocne w pięknym czeczotowym fornirze. A oprócz tego pół garażu różnych mebli. W prowadzeniu takiej działalności jak moja, odnawianie mebli to tylko część pracy. Dużo czasu zajmuje wystawienie ich do sprzedaży, a więc zdjęcia, obróbka zdjęć, zrobienie opisów, wstawienie na platformy sprzedażowe. Do tego dochodzi aktywność w mediach społecznościowych, pisanie bloga. To jest praca dla kilku osób, o różnych specjalnościach.

DAMOSFERA: Jakie kolory wyglądają szczególnie ładnie na starych meblach? Są jakieś kolory klucze, by odzyskały przedmioty znów dusze?

MAŁGORZATA MARGAS: Nie ma takiej zasady. Ja uwielbiam kolory i wiele odnowionych przeze mnie mebli zyskało nowe barwy. Czasami udaje się zachować naturalny fornir i te meble są naprawdę piękne. Najczęściej jednak bywa tak, że powierzchnia jest bardzo uszkodzona, a wymiana forniru na nowy po prostu nieopłacalna, więc pozostaje tylko pomalowanie.

DAMOSFERA: Skąd bierze Pani stare meble?

MAŁGORZATA MARGAS: Szukam w serwisach ogłoszeniowych w internecie, w grupach sprzedażowych na facebooku. Czasami wybieram się na giełdy staroci. Starych mebli nie brakuje i wiele osób pozbywa się ich z ulgą.

DAMOSFERA: Większość ludzi lubi nowe meble, najlepiej żeby ich dom czy mieszkanie wyglądało jak z katalogu. Jak Pani przekona ich, że warto zainwestować w stary mebel?

MAŁGORZATA MARGAS: Wnętrze z odnowionym meblami też może wyglądać jak z katalogu. A różnica między meblami katalogowymi a odnowionymi jest taka, że te drugie są niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Takie meble się zapamiętuje, a wnętrze nabiera charakteru. Za odnowieniem starych mebli przemawia też aspekt finansowy – jedynym kosztem jest zakup farby i pędzla.

DAMOSFERA: Jakie plany na ten rok?

MAŁGORZATA MARGAS: Cały czas pracuję nad promocją książki i sprzedaż nakładu jest moim celem. Być może uda mi się wydać ją za granicą, w języku angielskim, więc zajmie mi to trochę czasu. No i oczywiście odnawianie mebli na bieżąco.

DAMOSFERA: Jakieś złote myśli dla tych dam, które chcą zacząć pracować zgodnie ze swoimi marzeniami, a nie mają tyle motywacji, co Pani miała?

MAŁGORZATA MARGAS: Jest takie powiedzenie: Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. I ja się z tym zgadzam. Nie można czekać aż coś nam się przydarzy, tylko trzeba działać. Właśnie po 50-tce pomyślałam, że jeśli nie zmienię czegoś w swoim życiu zawodowym teraz, to nie zmienię już nigdy. Na szczęście mogłam sobie pozwolić na rezygnację z pracy, ale w to, żeby się udało włożyłam i ciągle wkładam dużo pracy.

 

 

rozmawiała: Kate Ka

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X