23.12.2015, 14:46

Marynowane śliwki mojej prababci

Śliwek marynowanych nie może zabraknąć na moim stole Wigilijnym. To przepis mojej Prababci, który od lat wykorzystywany jest w naszym domu. Moim zdaniem to najlepsze marynowane śliwki, mimo iż nieco pracochłonne i trzeba je przygotować na długo przed świętami :) Przyrządzać śliwki nauczyła mnie moja Babcia.

Składniki:

Śliwki węgierki, ocet 10% rozcieńczony wodą (50/50), cukier, goździki

Sposób przyrządzania:

Śliwki węgierki należy wybrać w czasie, kiedy jeszcze są jędrne i twarde. Każdą śliwkę wycieramy dokładnie ściereczką bawełnianą. Potem rozcinamy wzdłuż, ale nie rozkrajamy do końca, wyjmujemy pestkę. Następnie wszystkie śliwki zalewamy w dużym naczyniu (garnek, miska etc) octem 10% z wodą. Zostawiamy maksymalnie na dobę. Po tym czasie zlewamy ocet, zaś śliwki układamy warstwami w słoiku, każdą przesypując cukrem i dodając 2 – 3 goździki aż do zapełnienia słoika.

Śliwki już po kilku dniach zaczynają puszczać sok roztapiając cukier. Po kilku tygodniach nadają się do jedzenia. Na święta są jak znalazł. Ocet zaś, który puszczają z sokiem, idealnie nadaje się do dodania np. do barszczu. Śliwki są kruche, jędrne i niezwykle smaczne.

Wypróbujcie koniecznie.

Kasia

Zdjęcia: Kasia

 

Galeria:

Dome przepisy Kasi: śliwki wg przepisu prababci
Dome przepisy Kasi: śliwki wg przepisu prababci
Dome przepisy Kasi: śliwki wg przepisu prababci
 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X