03.08.2018, 12:40

Jestem współuzależniona i mogę zmienić tylko siebie

Problem alkoholizmu w Polsce dotyczy około pół miliona ludzi (dane statystyczne PARPA). Przyjmuje się, że na jednego alkoholika przypada 3 współuzależnionych, a to daje 1,5 miliona osób! Głównie jednak mówi się o uzależnieniu i niewiele słychać o współuzależnieniu, a szkoda...

Wydana właśnie książka Ewy Pendyk „Zmianę zacznę od siebie” jest pozycją autobiograficzną o tematyce zbliżonej do poradnika. To historia oparta na faktach. 

Autorka mówi o sobie: „jestem współuzależniona. Wiele lat temu zrozumiałam, że zmienić mogę tylko siebie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wygrałam życie stawiając na własny rozwój. Ta książka to 4 lata moich przemyśleń i 40 lat doświadczeń, którymi pragnę się podzielić ze wszystkimi, którzy wciąż szukają swojej drogi".

Fragmenty książki: 

W 1999 roku ogłosiłam bezsilność wobec codziennego picia mojego męża. Postanowiłam szukać pomocy. Znalazłam grupę wsparcia dla rodzin, które mają w rodzinie alkoholika. Grupę Al-Anon. Odtąd już każdy piątek był dla mnie ŚWIĘTEM. Tu nabierałam siły do życia. Tu znalazłam proste, ale trudne wówczas dla mnie wskazówki od moich terapeutów. Dopiero po roku mojej intensywnej pracy w grupie wsparcia i wprowadzeniu nowych zasad w domu, mąż podjął swoje trzeźwienie na grupie AA. Dziś mogę powiedzieć, że mnie się udało. Stałam się silna, odnalazłam swoje cele i marzenia, nową drogę życia. Mąż kiedyś powiedział: „szkoda, że nie zrobiłaś tego wcześniej. Tak dużo czasu i zdrowia zmarnowałem swoim piciem. Dziękuję mężowi, rodzinie i Grupie Al-Anon za piękne 18 lat życia. Tą książką dzielę się swoim doświadczeniem, opartym na lekturze Al-Anon, która poprowadziła mnie przez moje życie.

TO JA

„Nauczę się najpierw rozumieć samą siebie: to zajmie mnie tak całkowicie, że nie będę miała czasu na myślenie, analizowanie i krytykowanie alkoholika.” 

Temat dotyczy spojrzenia na siebie, na swój charakter i na zachowania w każdej sytuacji. Pierwszym zadaniem jest zaprzestanie usprawiedliwiania swoich błędów i odkrycie wad. Drugie zadanie, to ujawnienie dobrych cech i zdolności, na których mogę budować mój rozwój.

Wydawało mi się, że jestem idealna ale kiedy mocno się zastanowiłam, to nie umiałam o sobie nic powiedzieć. Tak bardzo żyłam życiem męża i dzieci. Na pytanie kim jestem, mówiłam: żoną, matką, wymieniłam zawód, ale zapomniałam o najważniejszym - JESTEM KOBIETĄ. Zrozumiałam wtedy jedno: jak mogę odnaleźć pogodę ducha, kiedy w ogóle mnie nie ma? Jestem robotem, ustawiam, rządzę, krytykuję...

Długo szukałam swoich zainteresowań. Właśnie tu, na grupie, powróciły wspomnienia. Przecież mam duszę małego sportowca! Tak małymi kroczkami zaczęłam uczęszczać na zajęcia hatha jogi.  To było trudne, zostawić dom na 2 godziny i myśleć tylko o sobie. Dzisiaj wiem, że zdrowy egoizm, który nie rani nikogo, jest dużym krokiem do rozwoju osobistego.

Wiem, że kiedy ja sama się zmieniam, to wszystko wokół mnie się zmienia.

To ode mnie zależy jak wygląda moje życie. Nie cierpię, bo nikogo nie ranię.

Kiedy się uśmiecham, mam wrażenie, że inni też się uśmiechają.

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X