21.07.2020, 08:45

Jego nieobecność boli wciąż fanów na całym świecie

Kto by przypuszczał, że człowiek, który całe życie rozśmieszał innych – targnie się na swoje życie… Wpływ na tą decyzję miała postępująca choroba aktora. Na krótko przed śmiercią wykryto u niego chorobę Parkinsona. Robin Williams powiesił się na pasku do spodni. Dziś 21 lipca obchodziłby swoje 69 urodziny.

Miliony fanów na całym świecie kochały go, a on czuł się w obowiązku, by w swoich rolach i osobistych kontaktach dać cząstkę siebie każdemu. Jak przystało na osobę, która czuje się niepozornie i nie wierzy, że jest warta tego wszystkiego, co ją w życiu spotkało, uwielbienie go wykańczało. Robin Williams zmuszał ludzi do śmiechu, zmieniał ich. W jego przypadku potwierdza się teza, że sukces nie zawsze przekłada się na szczęście.

Całe życie z czymś walczył!

Alkohol i narkotyki odstawił w latach 80. W tym czasie urodziło mu się pierwsze dziecko (syn Zachary).

- Wiedziałem, że nie mogę być jednocześnie ojcem i prowadzić takiego życia – mówił magazynowi „People”.

Wiadomo też, że oszołomiła go informacja o śmierci aktora Johna Belushiego (przedawkował kokainę). „Żadnej terapii. Po prostu porzucił nałóg” – mówili o Williamsie przyjaciele.

Robin Williams był blisko chorób również na ekranie. W filmie „Patch Adams” (1998) zagrał doktora, w „Buntowniku z wyboru” (1997) – terapeutę. Sukces nie chroni przed depresją, jak zauważają psychiatrzy: w zasadzie zdarza się, że sukces działa jak katalizator. Narkotyki i alkohol mogą depresję (i inne choroby związane z ludzką psychiką) tylko pogłębić.

Zapomnieć o strachu

Robin spędził znaczną część życia, pomagając innym. Niezależnie od tego, czy zabawiał miliony ze sceny, ekranu czy chore dziecko w szpitalu… najbardziej zależało mu, żebyśmy się śmieli i zapomnieli na chwilę o strachu. Do końca życia pracował, bo kiedy nie pracował, wydawał się być cieniem samego siebie. Działał dzięki pracy, to ona była miłością jego życia. Wydawała się Robinowi panaceum, które zawsze pomagało mu się uporać z problemami. Jego przyjaciel Bill Crystal podkreśla, że był najdzielniejszym komikiem, artystą jakiego znał! Ale kiedy zadzwonił do niego i powiedział mu o swojej chorobie: był przerażony. Jeszcze bardziej niż zwykle wycofywał się w swój świat „jakby zanurzał się w najgłębszy ocean”- wspomina Crystal.

Dżinie jesteś wolny

Kiedy Robin umarł, wśród obrazów pojawiających się tego dnia w mediach społecznościowych najczęściej pojawiał się kadr z filmu przedstawiający Aladyna obejmującego dżina z podpisem: „Dżinie jesteś wolny!”(Robin podkładał głos tej postaci). Niektórzy wielbiciele aktora byli zbulwersowani tym wpisem, bo wynikało z niego, że całe życie aktora było więzieniem, z którego chciał uciec, a samobójstwo – sposobem tej ucieczki.

A jak wytłumaczyć, że jego przyjaciel Bill Crystal, co rano, od powrotu do domu po śmierci Robina dostrzegał małego żółto-zielonego ptaszka czekającego na parapecie i próbującego przyciągnąć jego uwagę dziobaniem w szybę:

- Cały czas uderzał dziobem w okno i nie chciał odlecieć. Kiedy puknąłem w okno od swojej strony – wspomina Crystal – odpowiedział tym samym, a potem podleciał i usiadł na gałązce pobliskiego krzewu, i tak w kółko. To było przedziwne.

Biorąc pod uwagę rysy twarzy przyjaciela i jego skłonność do popisów – nie mówiąc już o tym, że jego imię oznaczało także ptaka – Billy doszedł do wniosku, że to Robin. Dlatego nagrał ptaka telefonem i pokazał filmik synowi Robina. Ten spojrzał na ekran i powiedział: „Och, to mój tato!”.

 

Tekst na podstawie m.in. ksiażki „Robin” Dave’a Itzkoffa

Zdjęcie: Wikipedia licencja CC

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X