04.05.2018, 11:05

Jak wyjść z depresji i zacząć ćwiczyć?

Nadchodzi czas gdy zaczynamy się bardziej sobie przyglądać, bo pozbywamy się ubrań, które dotychczas szczelnie nas zakrywały.  Dostrzegamy, że przybyło nam trochę kilogramów, a figura wymaga korekty. Wtedy większość  z nas reaguje dość nerwowo, a zdarzają się sytuacje, że po prostu wpadamy w depresję z tego powodu, że nie możemy schudnąć.

Zacznijmy od tego skąd przeważnie bierze się depresja. Zdaniem psychiatrów przewlekły stres przemienia się w głębinach duszy w lęk i depresję. Pod wpływem stresu umysł nie może się na niczym skoncentrować. Uwaga przeskakuje z obiektu na obiekt, na żadnym nie skupia się dłużej. Przez głowę maszeruje nie kończący się pochód myśli i obaw – o pieniądze, pracę, zdrowie. I co wtedy? Trzeba zacząć się ruszać!

Tysiące razy już to słyszeliśmy, ale warto powtórzyć. Aktywność fizyczna to jednej z najwspanialszych sposobów na zwalczanie skutków stresu i depresji. To jedyna rzecz, którą możesz zrobić samemu, aby wydobyć się z depresji – weź się do ćwiczeń. Badania wykazują, że aktywni fizycznie ludzie są dwukrotnie mniej skłonni do depresji w porównaniu z ludźmi umiarkowanie aktywnymi. Gdy zmusisz się do ruchu – biegów, pływania, tenisa – być może poprawi się twoja samoocena, a wtedy kto wie, co się jeszcze wydarzy?

Takie zalecenia – zamiast prozacu  mogą się już niebawem pojawić na receptach wypisywanych osobom cierpiącym na depresję lub stany lękowe. Ćwiczenia fizyczne są w leczeniu depresji równie, a czasami nawet bardziej skuteczne niż leki psychotropowe.

Jakim cudem? Okazuje się, że regularny wysiłek wpływa na nasz mózg w bardzo podobny sposób jak wspomniane farmaceutyki. I nie wywołuje żadnych objawów ubocznych – bardzo częstych w przypadku antydepresantów. Przeciwnie, oprócz poprawy nastroju zapewnia inne korzyści: obniża ciśnienie krwi, stabilizuje wagę i usprawnia działanie układu krwionośnego

Systematyczne ćwiczenia powodują więc, że nie tylko czujemy się lepiej, lecz także jesteśmy znacznie bardziej wytrzymali.

Wystarczy 30 minut szybkiego marszu pięć razy w tygodniu albo 30 minut intensywnego aerobiku trzy razy w tygodniu. Nic trudnego, sama przyjemność. A waga… zacznie spadać sama, nie od razu, ale po trzech miesiącach będą efekty, czyli przed wakacjami znów odzyskasz swoją figurę i uśmiech na twarzy, a twoja samoocena od razu podskoczy w górę!

 

autor: redakcja Damosfery

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X