26.09.2018, 15:08

Jak nie stracić pasji do swojej pracy

W pracy spędzamy mnóstwo czasu, prawie 1/3 życia. Sporo, prawda? Oczekiwania pracodawców, nowe technologie i presja osiągnięcia sukcesów są jak studnie bez dna: wyciskają z nas ile się da, a my często pracujemy, choć już dawno straciliśmy zapał i pasję do swojego zajęcia. A chodzimy do pracy tylko, by mieć za co żyć i  nie stracić tego, co już mamy.

Znamy damę, na wysokim stanowisku w międzynarodowej korporacji, która pracuje od lat po 10 -12 godzin dziennie. Na pytanie, co w życiu ją ekscytuje w pracy,  nie potrafił odpowiedzieć. Jest już jak robot:  przychodzi pierwsza do biura i wychodzi ostatnia. Nie ma żadnej pasji  i dlatego woli siedzieć w pracy, bo poza nią życie stało się dla niej nudne. Co innego w pracy – tam czuje się ważna i potrzebna.  

Co powoduje, że lubimy swoją pracę i każdego dnia chętnie ją wykonujemy?

- Najwięcej energii  i chęci do pracy pojawia się, kiedy się rozwijam zawodowo na szkoleniach, bo dzięki temu kontynuuję swoją edukację -  mówi Pola, z zawodu specjalista ds. mediów.

Najlepsze rezultaty, w każdej dziedzinie, odnosimy,  gdy robimy coś z pasją, ze szczerym zainteresowaniem i z przekonaniem, że chcemy to robić.

Stawiaj sobie nowe wyzwania

- Mam to szczęście, że lubię prawo i sprawa mi przyjemność praca jako prawnik – mówi Kasia Krauss -  czuję oczywiście czasem znużenie, ale ponieważ  staram się być optymistycznie nastawiona do świata i  pracy, to nie traktuję jej, jako dopust boży.  

Kasia lubi nowe wyzwania, a takim jest ostatnio praca w Łodzi, do której dojeżdża kilka razy w tygodniu.  

 – Nowi ludzie, nowe obszary, w których mogę się rozwijać. Sprawia mi też przyjemność praca z nowymi osobami i motywują mnie problemy, jakie stoją przede mną. Wydaje mi się, że jeżeli nie traktujemy pracy jako dopustu bożego, tylko coś, co każdego czeka, to warto szukać blasków tej pracy, poza wynagrodzeniem. Pozytywnymi stronami przychodzenia do pracy są, fajni ludzie, wyzwania umysłowe, nauka. 

Kasia poza pracą w Kancelarii Prawnej, ma swoją drugą pracę... pasję!  

- To Damosfera – zupełnie inne wyzwanie, bo ludzie tam pracujący i ci którzy odwiedzają Salon Damosfery to zupełnie inne osobowości i nowe obszary działania. Dla mnie to kolejne źródło radości – dodaje z uśmiechem.  

Ważne, by chcieć pracować, a nie musieć

Właśnie pełne przekonanie, że robimy coś z czystych pobudek, z chęci zrobienia tego co daje nam motywację do działania. Zrobienie czegoś dlatego „ŻE CHCEMY” ma zdecydowanie większe szanse na powodzenie, niż gdy robimy to dlatego „ŻE MUSIMY”. Już samo słowo „MUSZĘ” ukazuje nasz opór w wykonywaniu tego zadania. Ustalając, dlaczego coś robimy, że nie robimy tego w niezgodzie z samym sobą już daje energetyczny zastrzyk do pracy. Tak jest w przypadku Edyty Gawarskiej:

- Praca w Damosferze daje mi mnóstwo satysfakcji, bo zajmuję się tym co lubię i co zawsze chciałam robić. Organizacja imprez, kontakt z ludźmi, ciągłe wyzwania i wielozadaniowość – nuda nie może się tu zdarzyć. W momencie, kiedy jestem zmęczona, mniej kreatywna i potrzebuję doładowania akumulatorów, biorę choćby dwu/trzy dniowy urlop, zmieniam otoczenie, najlepiej z dala od miasta i codziennych spraw. Wracam wtedy z nowymi pomysłami i energią do pracy.

Ponadto w zespole ma osoby, z którymi bardzo lubi spędzać czas i nigdy się z nimi nie nudzi.

-  Myślę, że to połowa sukcesu, aby codzienna praca nie była nużąca i dawała nam oprócz wykonywanych zadań, satysfakcję i napędzała do kolejnych wyzwań – dodaje Edyta.

Najważniejsze to lubić to co się robi

- Jeśli się robi to co się kocha i  ma się to szczęście, że łączy się pracę z pasją to nie ma czegoś takiego jak nuda. Oczywiście słabsze dni zdarzają się każdemu – mówi Justyna Łysowska, stylistka z Damosfery - Mi w takich momentach pomaga spotkanie z przyjaciółmi bądź krótki wyjazd. Po powrocie znów mam moc.

Jesteśmy przekonane, że istnieje praca idealna dla każdego i że w głębi duszy wiemy, co to jest. Ale często nie jesteśmy w stanie przebić się do tej wiedzy przez tkwiące w nas przekonanie na nasz temat innych osób oraz  strach. Jak sobie pomóc i znaleźć pasonującą pracę i nie czuć nudy w pracy? Mel Robbins, amerykańska coach i businesswoman, zdradza prostą technikę „5 sekund”. Kiedy pojawi Ci się pomysł na zaczęcie nowej pasji, zmianę pracy  masz 5 sekund na podjęcie jakiegoś działania. Jeśli nie zrobisz tego teraz, prawdopodobnie nie zrobisz nic.

To jak? Jakie pomysły na zawodowe zmiany wpadły Wam do głowy?

autor: redakcja Damosfery

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X