25.10.2021, 08:45

Jadwiga Beck – ekscelencja….

Kobieta, którą zachwyciła się Europa.
● Pierwsza dama polskiej dyplomacji.
● Najelegantsza kobieta międzywojennej Europy.
● Ambitna, dobrze wykształcona, świetnie znająca języki obce.
● Zjawiskowo piękna, elegancka, nietuzinkowa, wybitnie inteligentna, taktowna, dowcipna.


To tylko niektóre epitety określające tę wyjątkową kobietę.
Poznajmy bliżej Jadwigę Beck, żonę Józefa Becka, Ministra Spraw zagranicznych II RP.

Jadzia urodziła się w 1896 roku w Lublinie jako ukochana jedynaczka zamożnego adwokata Wacława Salkowskiego.

Pobrała staranne wykształcenie w prestiżowym gimnazjum i liceum Anieli Wereckiej w Warszawie. Intensywnie działała w harcerstwie.

Świetnie poznała języki włoski, francuski oraz bardzo dobrze niemiecki, dzięki letnim wyjazdom zagranicznym z matką.

Gdy tworzą się Legiony, prowadzi gospodę żołnierską w Lublinie. Ten czas burzliwego garnizonowego życia określiła następująco:
Moją Finishing School byli Legioniści. Moja młodość była bogatsza, barwniejsza, była żywym życiem. Było to kilka szumnych lat w garnizonie, skrapianych obficie wódką, przetańczonych każdego sobotniego wieczoru...

W tym okresie poznała kapitana barona Stanisława Burhardta-Bukackiego. W 1918 roku młodzi wzięli ślub z wielką pompą w lubelskiej katedrze.

Stanisław został awansowany do stopnia podpułkownika i przeniesiony do Modlina. W 1920 na świat przyszła na świat ich córka Joanna. Już w Modlinie, gdzie stacjonowali.

Ich małżeństwo nie przetrwało. Oboje odnaleźli szczęście w nowych związkach.

Jadwiga związała się z Józefem Beckiem, który porzucił dla niej żonę i syna.

Pamiętajmy, że prawo nie dopuszczało wówczas rozwodów.

Ponoć sam Marszałek Piłsudski zwrócił kiedyś uwagę Beckowi, że jeśli chce zrobić karierę wojskową lub polityczną powinien uporządkować swoje życie prywatne. Słowa Marszałka były dla Becka „święte”. W związku z tym Jadwiga i Józef, aby wziąć ślub, przeszli na kalwinizm.

Państwo Beckowie pozostali w przyjaźni ze Stanisławem i jego nową żoną. Huczała o tym cała Warszawa. Bardzo popularna była wówczas anegdota:
„Rozmowa między oficerami:
- Gdzie spędzasz święta Bożego Narodzenia?
- W rodzinie.
- W licznym gronie?
- Cóż, będzie moja żona, narzeczony mojej żony, moja narzeczona, jej mąż oraz żona narzeczonego mojej żony.”

Za sukcesem Becka stała Jadwiga. Dyskretnie i konsekwentnie dbała o rozwój jego politycznej kariery. Czuwała nad kontaktami, organizowała wyjazdy i spotkania. A przede wszystkim ukracała nocne eskapady męża. Beck słynął z tego, że lubił często „zaglądać do kieliszka”.

Potrafiła podczas oficjalnego przyjęcia odebrać mu kieliszek mówiąc, że za dużo wypił.

Śmiało można stwierdzić, że gdyby nie Jadwiga, Beck nigdy nie sięgnąłby po jedno z najwyższych stanowisk w państwie.

W 1932 roku został Ministrem Spraw Zagranicznych.

Sławomir Koper w rozmowie w Polskim Radiu, przyznał:
Józef Beck był człowiekiem bardzo inteligentnym i pod nadzorem mądrej kobiety, inteligentnej i jednocześnie bardzo ambitnej, zrobił karierę. Stał się minister spraw zagranicznych i niezależnie, jak będziemy oceniali jego politykę to Jadwiga Beck zawsze stała na drugim planie i miała bardzo dużo do powiedzenia.

Jadwiga szybko stała się jedną z głównych postaci życia politycznego II RP.

Zawsze nienagannie przygotowana do oficjalnych uroczystości. Perfekcyjnie wywiązywała się z powierzonych zadań. Towarzyszyła mężowi we wszystkich oficjalnych wizytach.

Poznała polityków i koronowane głowy.

W 1935 w Berlinie poznała Hitlera, a w 1938 w Rzymie Mussoliniego…

Hitler zaskoczył ją tym, że absolutnie nie pił alkoholu (pił jedynie lemoniady), nie jadł mięsa, lubił kwiaty i muzykę. Jadwiga zauroczyła go na tyle, że chciał jej podarować Mercedesa. Odmówiła.

Jadwiga kochała podróżować. Jednocześnie była wielką patriotką i nie chciała zamieszkać poza granicami Polski. Objęcie szefostwa polskiej dyplomacji gwarantowało jej stały pobyt w Warszawie, przy zapewnieniu maksimum możliwości podróżowania po świecie. I to bardzo eleganckim świecie…

Pan Prezydent Mościcki dawał nam często na podróże oficjalne swoją salonkę. Wykonana całkowicie w Polsce, dekorowana przez polskich młodych artystów, bardzo współczesna, nie luksusowa- była ładna i wygodna. Tkaniny „Ładu” pokrywały meble i okna, kute żelazo ramowało oświetlenie. Zawsze, w czasie trwania wizyt, polską salonkę zwiedzano, oglądano i wszędzie wzbudzała zachwyt. Reklamowała świetnie nasz przemysł. – wspominała w książce.

Nawet jej gafy też się zdarzały…

Jadwiga podczas wizyty w Rzymie w Ambasadzie RP poznała króla Alfonsa III. Kiedy ten następnego dnia zadzwonił do niej, pomyliła go z fryzjerem Alfonso i bardzo chciała zamówić wizytę na kolejny dzień.

Król miał poczucie humoru i głośno się śmiał z tej sytuacji.

Wśród obowiązków żony szefa dyplomacji, prócz podróży zagranicznych, była obecność na wszelkiego rodzaju rautach i spotkaniach.

Proszone herbatki uważała za „największą uciążliwość”, ze względu na ich częstotliwość. Były to tzw. „fajfy”, czyli spotkania, które codziennie odbywały się pomiędzy 17 a 19. Beckowie nie mogli ich lekceważyć, należało brać w nich udział.

Trzeba wbić sobie w głowę lub w kalendarz: gdzie i u kogo drugi wtorek po piętnastym, pierwszy piątek po siódmym. W każdym razie dni nie starczy i codziennie jest kilka „tea”. – wspominała.

Nie lubiłam rautów z zapowiedzianymi z góry tańcami. Ze względu na stanowisko mojego męża, musieli mnie obtańczyć co gorsi tancerze, co starsi dygnitarze. Sapali, męczyli się, nie robiło im to żadnej przyjemności. Mnie również. Gdy wreszcie przychodziła kolej na dobrych tancerzy, młodszych i zabawniejszych byłam już tak umęczona i wynudzona, że tylko marzyłam, by wyrwać się do domu. – wspominała Jadwiga.

Jadwiga Beck była największą elegantką międzywojennej Warszawy. Jej stroje z napięciem śledziły kobiece magazyny oraz poważna prasa codzienna. Trudno się dziwić – w końcu chodziło o żonę szefa dyplomacji.

Jadwiga Beck działała społecznie. Wspierała imprezy artystyczne o charakterze polskim, jak wystawy sztuki ludowej czy haftu, koncerty, reklamowanie folkloru.

Ubierała się w jedwabie z Milanówka, nosiła srebrną biżuterię. Promowała w ten sposób polskie wyroby.

We wrześniu 1939 roku kończy się ten etap ich życia…

Po klęsce kampanii wrześniowej Beckowie wyjeżdżają do Rumunii z innymi członkami rządu.

Beck zostaje internowany. Podupadł na zdrowiu. Stres, niedożywienie, złe warunki. Zmarł na gruźlicę w 1944 roku. Jadwiga była przy nim do końca, wspierała go jak mogła. Tę walkę jednak przegrała.

Po jego śmierci Jadwiga wyjechała z córką do Turcji, potem Egiptu, gdzie działała w oddziale Polskiego Czerwonego Krzyża. Po kilku latach postanowiła wrócić do Europy- przez Rzym, Brukselę do Londynu. Nie miała pieniędzy. Przez kilka lat pracowała jako kierowniczka magazynu w Kongu Belgijskim. Ze względu na stan zdrowia wróciła do Londynu, gdzie pracowała jako sprzątaczka w małym hoteliku.

Do końca dbała o dobre imię męża. Opracowała pamiętniki Józefa Becka. Pisywała do „Wiadomości Literackich”. Spisała również swoje wspomnienia w książce „Kiedy byłam ekscelencją”.

Pani Beckowa do końca życia czuła się ekscelencją, wdową po ostatnim ministrze spraw zagranicznych II Rzeczypospolitej…

Ponoć nawet po wojnie posługiwała się swoim paszportem dyplomatycznym.

Jadwiga Beck zmarła w 1974 w Londynie, tam została pochowana.

Przygotowała: Aleksandra Karkowska

Materiał powstał w ramach projektu „Wolna Polka na krańcach świata” realizowanego przez Aleksandrę Karkowską, Katarzynę Szczepaniak, Renatę Piasecką. W projekcie znajdziecie Państwo prezentacje 10 wybitnych kobiet z dwudziestolecia międzywojennego.

Aleksandra Karkowska - autorka międzypokoleniowych książek "Banany z cukru Pudru", "Na Giewont się patrzy", "marsz, marsz BATORY". Od 2015 roku prowadzi Oficynę Wydawniczą Oryginały. Działa społecznie na warszawskiej Sadybie. Obecnie realizuje projekt "Wolna Polka na krańcach świata".

 

Galeria:

 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X