29.08.2020, 11:00

Gdy życie mówi nam stop

Czasem życie nieoczekiwanie każe Ci się zatrzymać. Zapierasz się wszystkimi kończynami, a ono nieubłaganie i bezlitośnie mówi "stop"!
Możesz z tym walczyć, tylko po co? Możesz jednak z pokorą przyjąć to, co Ci ono przyniosło i starać się popatrzeć na to swoje życie z boku.

 

Operacja kolana, mimo że planowana od dłuższego czasu, zatrzęsła mym życiem konkretnie. Mój nadmiar energii, który rozsadza mnie i nie pozwala usiedzieć na miejscu, musiał zostać uziemiony. Chciałam nadal biegać, dosłownie i w przenośni, robić milion rzeczy naraz, a nagle leżę unieruchomiona w domu. Męczę się szybko. Wszystko robię 5 razy wolniej.

Ten czas uczy pokory. Wymusza spowolnienie, na które nigdy nie miałam czasu i zawsze mówiłam sobie, że jutro spowolnię. Aż to "jutro" nastało. Z tym moim nadmiarem energii, do wyjścia ze szpitala byłam gotowa od razu, następnego dnia po operacji, w piątek. Pozwolono mi wyjść w poniedziałek.
I tak człowiek leży ograniczony własnym ciałem i zaczyna przemeblowywać głowę.
Dostrzega wiele rzeczy, których wcześniej, pędząc jak oszalały, nie miał szans dostrzec.

Pewnie zapytacie, cóż dostrzegłam?

Ano, wiele. Wspaniałych przyjaciół, rodzinę, współpracowników. Że świat się nie zawalił, gdy zwolniłam. Że wszystko jest w naszej głowie. Że mam czas na rzeczy, na które nie miałam, gdy gnałam i bynajmniej nie są to filmy i książki.


Cieszę się, że znam tyle wspaniałych osób - przyjaciół, współpracowników, projektantów. Też tych, którzy na chwilę pojawiają się w moim życiu, bo nawet, jeżeli szybko znikają, też są ważni, coś w nie wnoszą, czegoś uczą. A ostatni czas, to czas nauki o sobie i pracy nad sobą.

Uczę się cierpliwości, której zawsze mi brakowało. Kiedyś bym kilka razy rzuciła mięsem, na chwilę by mi ulżyło, tylko co potem? Teraz mam ten czas refleksji i swego rodzaju zadumy nad różnymi rzeczami, emocjami, wartościami, ludźmi.

I oczywiście, energia nadal mnie rozsadza, a kule i orteza uziemiają, to jednak widzę, jaką jestem szczęściarą. Mam rodzinę, przyjaciół, pracę, którą lubię. Ciągle spotykam fantastycznych ludzi na mojej drodze. WSPANIAŁYCH. 

Część z tych ludzi jest ze mną od wielu lat, część poznałam niedawno, ale intensywność tych doznań niejednokrotnie jest olbrzymia.

Jestem wdzięczna życiu, losowi, "górze" za to, co mnie spotyka, bo to wszystko jest piękne, nawet jak czasem bolesne, niewygodne, nieprzyjemne, jest piękne.

Dlatego zachęcam – spójrzcie czasem na swoje życie z dystansu, nie czekajcie na to, gdy zmuszą Was do tego okoliczności. Ja dałam radę, bo jestem mega silna, ale nie każdy mógłby dać...

 

Txt: Katarzyna Krauss

Zdjęcie: Łukasz Halczak

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X