13.09.2021, 08:45

Elżbieta I - krucha kobieta czy potężna władczyni?

7 września 1533 roku rodzi się księżniczka. Silna, zdrowa, głośnym krzykiem ile sił w płucach oznajmia swe przyjście na świat. Jest radością w sercu swej matki Anny Boleyn i zawodem dla jej ojca, potężnego Henryka VIII – władcy Anglii, który pragnie syna. Niemowlę otrzymuje imię Elżbieta na cześć swych babć, Elżbiety York i Lady Elżbiety Boleyn.

Do 3 lat dziecko wychowuje się pod czujnym okiem matki na dworze, ale po jej śmierci żyje na wygnaniu. Elżbieta dorasta.
Nastoletnia dziewczynka dziedziczy zarówno cechy ojca, jak i matki. Po matce znanej z piękna i wdzięku ma drobną budowę ciała, czarne oczy i zgrabną figurę. Po ojcu rude włosy, chęć do nauki, intelekt oraz umiejętność zdobywania sympatii ludzi. Nieprzeciętna inteligencja Elżbiety, zdolność postrzegania świata i praw nim rządzących kształtują jej charakter i procentują w przyszłości, kiedy księżniczka stanie się królową Anglii i Irlandii. Zapał do nauki sprawia, że młoda dziewczyna sprawnie posługuje się siedmioma językami. Obok rodzimego j. angielskiego zna również szkocki, francuski, włoski, hiszpański, grecki i łacinę. Swe zainteresowania kieruje ku literaturze i sztuce. Czyta dzieła historyczne, teologiczne i filozoficzne. Pisze wiersze. Jej najbardziej znany wiersz zaczyna się od słów: The doubt of future foes exiles my present joy…..( Wątpliwość przyszłych wrogów wypędza moją obecną radość…)
Elżbieta dojrzewa i staje się kobietą. Jest pełna wdzięku, prowadzi ciekawe rozmowy, zjednuje sobie wielbicieli i przekonuje do siebie tych, którzy początkowo są do niej wrogo nastawieni. Egzekucja matki, którą musi oglądać w wieku 3 lat oraz dekapitacja kolejnej żony ojca – Katarzyny Howard, gdy ma zaledwie 8 lat na zawsze odciska piętno na jej charakterze. Księżniczka staje się skryta i nieufna i obsesyjnie wręcz nie dopuszcza myśli o ożenku.
I will never marry (nigdy nie wyjdę za mąż) mówi, gdy widzi odciętą głowę Katarzyny. Słowa dotrzymuje i stąd też nazywa się ją Glorianą, lub Królową Dziewicą, poślubioną Anglii. Po śmierci matki popada w niełaskę ojca i żyje na wygnaniu. Jednak los okazuje się dla niej łaskawy dzięki opiece ostatniej żony Henryka – Katarzyny Paar, która pomaga jej pogodzić się z ojcem i zostaje włączona w dziedziczenie tronu po księciu Edwardzie. Splot zdarzeń powoduje, że księżniczka zasiada na tronie po swej siostrze – Marii I Tudor. Jej piękne, długie, rude włosy błyszczą w blasku korony, którą zakłada na głowę 15 stycznia 1559 roku. Elżbieta otacza się ludźmi inteligentnymi i oddanymi jej całkowicie. Ugruntowuje pozycję kościoła anglikańskiego, rozbudowuje flotę i rozwija handel. Za jej czasów Anglia rośnie do rangi jednego z europejskich mocarstw.
Królowa ma swojego zaufanego szpiega w osobie Johna Dee. Dee jest magiem, okultystą i alchemikiem. Pasjonuje się medycyną, kryptologią, sztuką nawigacji i astrologią. To on ustala dzień koronacji Elżbiety. Wg Olivera Clements w książce pt.: „Oczy Królowej” Dee stawia horoskop królowej: „Słońce w znaku Ryb, Księżyc w znaku Panny, Mars w Koziorożcu. Królowa jest osobą twardą, zimną i skuteczną. Kochanką jest drętwą, w jej przyszłości nie widzi dzieci”.
John Dee swoje raporty podpisuje kryptonimem 007, a Elżbieta pod listami pisze literę M. Historia szpiega królowej staje się później inspiracją dla Iana Fleminga do stworzenia postaci Jamesa Bonda.
W 1562 roku Królowa choruje na ospę. Jest na granicy śmierci. Ratuje ją lekarz śląskiego pochodzenia, niejaki Burkot. Choroba pozostawia jednak na jej ciele liczne, szpecące blizny. Elżbieta mocno to przeżywa i nakłada na twarz, dekolt i dłonie śmiertelnie niebezpieczne bielidło na bazie ołowiu, które stopniowo doprowadza do chorób, które są przyczyną jej śmierci. Bielidłem o odcieniu kości słoniowej pokrywa twarz grubą warstwą tak, aby doskonale zamaskowała niedoskonałości i oznaki starzenia. Składniki bielidła są toksyczne. Zawierają ołów i kwas octowy, podrażniają skórę i systematycznie podtruwają organizm. Stopniowo kobieta traci włosy i zęby.
Tym samym Królowa wytycza kanony mody i urody. Jest nim mocno bielona twarz, karminowe usta, blond lub rude włosy. Rysy twarzy królowa i jej damy podkreślają barwiczką, składającą się z koszenili, drewna sandałowego lub cynoboru (siarczku rtęci). Bladość policzków akcentują blaskiem sproszkowanych pereł. Usta malują pomadką. Wytwarza się ją z wosku pszczelego i czerwonych barwników pochodzenia naturalnego, takie jak morszczyn (alga) oraz droga koszenila (wysuszone i zmielone owady-czerwce) oraz ze związków nieorganicznych jak ochra i cynober, który nie jest obojętny dla zdrowia. Powoduje ogólne osłabienie, zaburzenia snu i koncentracji oraz osobowości. Natomiast rtęć w organizmie jest przyczyną tzw. drżącego pisma. Związki rtęci znajdują się także w czernidłach do rzęs. Damy stosują też belladonę, czyli wilczą jagodę do zakrapiania oczu, aby źrenice stały się większe. Efekt jest imponujący, ale długotrwałe stosowanie belladonny powoduje ślepotę, halucynacje i napady szału.
Królowa i jej damy dworu stosują również preparat z tlenku wapnia i arszeniku w celu depilacji brwi i włosów z czoła, które ma być wysokie. Często też zakładają peruki o pożądanym kolorze, mocowane na tłuszcz zwierzęcy, który przyciąga insekty.
Królowa Elżbieta rządzi Anglią 44 lata i zapisuje się na kartach historii jako jedna z najlepszych władczyń. Doskonały strateg o nieprzeciętnej inteligencji, stanowcza, a jednocześnie krucha i energiczna.

Przerosła swojego ojca, zyskując szacunek i pamięć potomnych.

Wierna swoim zasadom nigdy nie wyszła za mąż. Może gdyby losy jej matki potoczyły się inaczej, a mała zaledwie trzyletnia dziewczynka nie widziała jej tragicznej śmierci, Elżbieta mogłaby wykrzesać z siebie miłość do mężczyzny, bo pewnie kochała. Mówi się, że miłością jej życia był Robert Dudley – hrabia Leicester. Do końca życia jednak została sama, poślubiona tylko i wyłącznie Anglii.
Wielka Królowa umiera 24 marca 1603 roku w wieku 70 lat. Do końca życia była aktywna, chociaż chorowała na neurastenię, reumatyzm i żółtaczkę. W pewnym sensie przyczynami tych chorób były kosmetyki przez nią stosowane. Elżbieta jednak do końca życia zachowała porcelanową twarz, jako wyraz królewskiego majestatu.

Angelika Grobelna
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X