26.06.2017, 12:43

Damosfera w pogoni za szczęściem

Szczęście jest najczęściej googlowanym hasłem, a półki w księgarniach pękają od poradników i książek na temat jak być szczęśliwym. Dlatego i my postanowiłyśmy zgłębić temat – wybierając z tego całego bogactwa, to z czym się zgadzamy, co nam pomogło patrzeć na świat przez różowe (róż, to kolor przyjaźni, oznacza sympatię jaką darzymy drugą osobę) okulary. Przedstawiamy swoje pomysły do projektu „Szczęście”. W kolejnych jego odsłonach zaprezentujemy wypowiedzi Przyjaciół Damosfery na ten temat.

Zgodnie z przysłowiem „szczęśliwi czasu nie liczą” zaczynamy od zapewnienia, że coś w nim jest, bo od kiedy prowadzimy nasz portal i piszemy dla Was – zapominamy o całym świecie i całkowicie skupiamy się na swojej pracy. To daje nam poczucie zadowolenia, bo robimy, to co kochamy, a jeszcze mamy się z kim podzielić swoimi myślami i pomysłami. Kiedyś miałyśmy powiedzenie, że albo praca, albo przyjemności. Teraz zmieniłyśmy ją na: mamy pracę, która sprawia nam przyjemność.

Dawniej, śmiech głośny nas ogarniał, gdy ktoś mówił myśl pozytywnie, bo świat lubi ludzi, którzy lubią świat. Dziś naprawdę łaskawiej patrzymy na wszystko i ta energia powoli zaczyna do nas wracać. Spotykamy – w większości przypadków życzliwych ludzi, a zmienność pogody za oknem już nie doprowadza nas do złego humoru i nie zwalamy wszystkiego na … ciśnienie ;-). Skupiamy swoją uwagę nie na brzydocie świata i okrucieństwu jakim karmią nas media, ale patrzymy na jasną stronę świata. Jeśli mamy chwilę zwątpienia, słuchamy piosenki „Always Look on the Bright Side of Life”.

Patrząc na zagadnienie z naukowego punktu widzenia, posłużymy się przykładem z książki “Szczęśliwa kobieta” Renaty Wrony. Autorka pisze, że fizyka kwantowa mówi o tym, że wszystko, co istnieje, jest energią. Nasze myśli też, a każda z nich wywołuje emocję. Dzieje się tak, bo nasz mózg składa się z 10 miliardów neuronów, które komunikują się ze sobą i odbierają impulsy nerwowe. Dlatego im częściej powtarzasz pozytywne myśli, tym częściej następują połączenia właśnie między neuronami, a im rzadziej pojawiają się myśli negatywne, tym słabsze tworzą się połączenia między nimi. Warto pamiętać, że równie silnie działają negatywne, pesymistyczne myśli i nastawienie – na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

W książce „Miłość, medycyna i cuda” – autor, lekarz onkolog, opisuje wiele przypadków, które pokazują jak bardzo zdrowie pacjentów zależy nie tylko od leczenia, ale także od ich nastawienia psychicznego. Opisuje pacjenta, pilota, który miał zdiagnozowany nieoperacyjny nowotwór. Lekarze nie dawali mu szansy na przeżycie. Pacjent dowiedział się, o prowadzonych badaniach nad nowym lekiem właśnie na jego chorobę i prosił o przyjęcie go do badania, jednak lista pacjentów była już zamknięta i nie mógł dostać leku. Ponieważ pacjent bardzo wierzył w lek i w to, że on go wyleczy, lekarze zdecydowali się przyjąć go do badania, ale otrzymywał placebo, o czym nie wiedział. Pacjent zaczął w w szybkim tempie zdrowieć, a po nowotworze nie został ślad. Lekarze stwierdzili całkowite wyleczenie i pacjent ponownie wrócił do pracy. Tak żył przez kilka lat robiąc kontrolne badania, które wykazywały, że choroba całkowicie się cofnęła. Po kilku latach pacjent przeczytał artykuł, mówiący o badaniu w którym brał udział, i że okazało się, że ten lek nie działa. Po kilku tygodniach wróciła choroba i pacjent zmarł.

No i jeszcze, warto obserwować dzieci lub zwierzęta np. bawiące się psy w parku. Stan szczęścia jest ich naturalnym stanem. Jak pisze mistyk Anthony de Mello – z dziećmi jest tak do chwili, zanim zarażą się głupotą społeczeństwa i kultury konsumpcyjnej. Podpowiada on też, że możemy być zadowoleni, gdy zrezygnujemy ze złudzeń i ujawnimy negatywne uczucia, których istnienia nawet sobie nie uświadamiamy. Wielu jest przygnębionych – pisze – nie zdając sobie sprawy z własnego przygnębienia. Dopiero, kiedy zetkną się z radością, uzmysławiają sobie, jak bardzo byli przygnębieni. Nie można walczyć z nowotworem, jeśli nie został wykryty. Nie wytropisz szkodnika na farmie, jeśli nie będziesz wiedział o jego istnieniu – dodaje de Mello.

Otaczaj się wesołymi i sympatycznymi ludźmi. Pewnie słyszałaś o wampirach energetycznych: wciąż narzekają, kłócą się, budują atmosferę napięcia i niezadowolenia? Kiedyś, jedna z nas współpracowała z taką osobą przez dwa miesiące i przez ten cały czas był chora, przeziębiona. Widać organizm nie umiał inaczej poradzić sobie ze złą energią. Omijamy z daleka osoby, które podcinają nam skrzydła i zniechęcają do działania, bo w ich towarzystwie trudno dostrzec piękno świata. Ciągle będziemy drażnić je swoim dobrym nastrojem i słyszeć „Nie uda ci się”, „Po co ci to”, „Zwariowałaś”. Uciekamy od nich jak najdalej, a potem… przede wszystkim musi zacząć nam się chcieć być szczęśliwym. Urodziłaś się by być szczęśliwą. To twoje naturalne prawo. Twoje szczęście zależy od Ciebie. Od tego na co się zdecydujesz, odważysz i od tego czego chcesz - pisze Renata Wrona w swojej książce.

Jeśli chcesz podzielić się z nami i naszymi czytelnikami swoim pomysłem na szczęście napisz do nas: damosfera@damosfera.com. Najciekawsze wypowiedzi umieścimy na portalu.

 

 

 
 

Komentarze

Anna
 
Świetny artykuł. Zaciekawiła mnie ta książka „Miłość, medycyna i cuda”. Nastawienie ma wielkie znaczenie w procesie zdrowienia. Skojarzyło mi się to z inną książka "Zatrzymać dzień" Także porusza ten temat i daje dużo pozytywnej energii. Również warto ją przeczytać.
 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X