05.03.2018, 13:38

Cześć tu Sławomir a w mych ramionach Magdalena - wywiad

Aktorzy, muzycy i szczęśliwa para: Sławomir Zapała i Magdalena Kajrowicz. Wierzą w miłość, rycerzy, ale nie mają czasu oblać się szampanem, by uczcić sukces swojego wielkiego hitu „Miłość w Zakopanem”. Tylko Damosferze zdradzają kto w ich związku odgania chmury, a kto wynosi śmieci.

DAMOSFERA: Czujecie się gwiazdami? Jak sukces hitu Miłość w Zakopanem zmienił Wasze życie? Widziałam w sylwestra zajawkę w TV  z Wami i miałam wrażenie, że jesteści super skromnym ludźmi, których nieco zaskoczył tak wielki sukces...  

Cześć tu Sławomir: Myślę, że umiemy się cieszyć z sukcesu. Pracowaliśmy na niego wytrwale i kiedy dostaliśmy tak pozytywną odpowiedź od fanów, to zrobiło się nam ogromnie miło. Jesteśmy dumni, że zostaliśmy numerem 1 ojczystego You Tuba. Rewind 2017 to bardzo prestiżowa nagroda. „Miłość w Zakopanem” zajmuje pierwsze miejsca na najważniejszych radiowych listach przebojów, a nasza platynowa płyta „The Greatest Hits” jest najlepiej sprzedającą się płytą w Polsce. To spełnienie marzeń każdego piosenkarza.

Cześć tu Kajra: Chciałabym mieć trochę czasu, by ze szczęścia polać się szampanem, ale jest tyle pracy, że „sodówka” jest bez szans. Fani to potęga - to ich sukces.  

DAMOSFERA: Pracując nad hitem czuliście, że to będzie MEGA SZAŁ? 

SŁAWOMIR: Tak wiedziałem, że to będzie hit i wystrzeli nas w kosmos. Najmocniej czułem to w studio nagraniowym, kiedy zabrzmiały wszystkie ścieżki na raz.

KAJRA: Ja to zrozumiałam, kiedy usłyszałam wers „polewamy się szampanem”.

DAMOSFERA: Oboje jesteście znakomitymi aktorami po PWST, ciekawa jesteś jak się odnajdujecie na scenie, bo jako gwiazdy – idole sceny na wasz widok jest SZAŁ. 

SŁAWOMIR: Zapraszamy serdecznie do Teatru Capitol na spektakl „Skok w bok”, w którym gram razem z Kajrą. To wartka, przewrotna komedia. Gram tam główną rolę i cieszę się tym faktem bardzo (śmiech). Oceńcie sami. 

KAJRA: bardzo jest to ekscytujące kiedy podczas koncertu parotysięczny tłum skanduje „Sławomir Sławomir”, przed, po, w trakcie. Kiedy mają transparenty i głośno śpiewają wszystkie utwory Sławomira które są na płycie. Raz bardzo się wzruszyłam, kiedy widziałam blond dziewczę ze zrobionym serduszkiem, którą Sławomir pozdrowił ze sceny, a ona popłakała się ze szczęścia. Dla takich momentów warto ciężko pracować.  

DAMOSFERA: Czy historia opowiedział w piosence „Miłość w Zakopanem” - dotyczy jakoś was prywatnie? Często jeździcie do Zakopca? Chodzicie po górach?

SŁAWOMIR: Najlepiej wypoczywa nam się w górach. Kocham Gorce. Nie są tak oblegane jak Tatry. Jest dużo taniej niż w Zakopanem (śmiech),  ale to właśnie Zakopane jest naszą zimową stolicą i ma to „coś”. Sylwester w Zakopanem był dla nas przełomowy i magiczny. Ten koncert umocnił naszą pozycję  i pokazał, że śmiało możemy mierzyć się z gwiazdami ze świata i ten pojedynek wygrać. 

KAJRA: Ta piosenka jest o nas. Ta nasza miłość rozkwitła właśnie w górach. I to tam polaliśmy się szampanem.  

DAMOSFERA: Jesteście parą aktorów - mówi się, że taki duet w życiu prywatnym jest trudny. Jak dzielicie się obowiązkami, kiedy np. jedziecie w trasę, kto zajmuje się dzieckiem? 

SŁAWOMIR: Koncertujemy razem i synek też z nami jeździ. Oczywiście logistycznie to nie jest łatwe, ale przy zdolnościach mojej megiery wszystko jest możliwe. Takie było założenie projektu, żeby być razem. 

KAJRA: Uwielbiam pracować z mężem. Nic nie daje mi takiej frajdy. Czasem ciężko jest wszystko ogarnąć, ilość pracy jest ogromna - ale lubimy ją i to nam daje power. Jesteśmy też zgranym duetem i się uzupełniamy. To jest najważniejsze. 

DAMOSFERA: A kto w waszym związku "przegania chmury"? 

SŁAWOMIR: Zdecydowanie ja jestem po tej słonecznej stronie. Lubię rozśmieszać moją żonę. Ale wiesz Kasiu, gdyby trzeba było to Kajra pewnie wynajęłaby F16 i na prawdę je przegoniła. 

KAJRA: Zgadza się.  

DAMOSFERA: Czy w dzisiejszych czasach bycie rycerzem ma jakiś sens? Kobiety doceniają według was taką postawę? No, i czy mężczyzna ma dość siły, by nim być?  

SŁAWOMIR: Kobiety bardzo sobie szkodzą tym, że chcą być teraz takie silne. Odbierają nam pole do tego, żeby im pomóc. Ja lubię nosić ciężary. Otwieram żonie chętnie drzwi samochodu, żeby mi nie trzaskała. Czasami brakuje jej cierpliwości. Ja zrobię wszystko, co potrzeba tylko wolniej. Pośpiech upokarza. Rycerz potrzebuje czasu (śmiech).

KAJRA: No ma sens. No, doceniany przecież - tylko jakbyś Sławomir te drzwi jednak szybciej otwierał! Bo siłę to masz.   

DAMOSFERA: Idzie wiosna, z nią miłość... czym dla was ona jest?  

SŁAWOMIR: Szacunkiem. Dzieleniem się radością i smutkami. Wspólną walką z przeciwnościami. Patrzeniem, jak nasz synek codziennie uczy się czegoś nowego. To dla mnie dzisiaj miłość. Miłość cały czas u nas dojrzewa.

KAJRA: To wstawanie, mycie garów, wynoszenie śmieci - kiedy bardzo się Sławomirowi nie chce. Patrzenie w oczy i widzenie siebie na wzajem. A Synek nas dopełnił i pokazał co jest najważniejsze. Zawsze i tylko: Rodzina. 

 

Pięknie dziękujemy za rozmowę, super było się z Wami spotkać! Pędzimy do teatru kupić bilety na Wasz spektakl!

 

Rozmawiała: Kate Ka

 

 
 

Komentarze

Ja
 
W końcu jakieś sensowne pytania. Przemyślany i przygotowany wywiad, który przyjemnie się czyta. Brawo Pani Kate.
Ewa
 
I znowu... Miło było was "posłuchać" :)
 
 

Dodaj Komentarz

Sponsorzy

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera TwitterDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X