21.01.2021, 08:45

Babcie są super!

Szczególnie bohaterki pełnej humoru książki czeskiego autora Petera Šabach Babcie, ale jeszcze fajniej brzmi tytuł w oryginale: Babičky!

Każdy Czech wie, kto to jest Petr Šabach. Chyba każdy Czech go czytał, a jak nie czytał, to widział w kinie film na podstawie jego opowiadania – podkreśla Mariusz Szczygieł, czechofil. Większość najpopularniejszych filmów czeskich powstaje według pomysłów autora „Babć”, więc takie postaci na pewno istnieją, a podobne osobowości znajdą się i w Polsce. Oto dwie niezwykłe damy…

Kubek kakao i gorący rogalik na wojnie

Babcia Irena całą młodość spędziła w klasztorze i ma miły uśmiech. Jest ucieleśnieniem elegancji i dobrych manier. Kompletnie nie pasuje do betonowych czasów komunizmu, które opisuje w książce autor. Większość obywateli tamtych czasów jej nie rozumie, bo w babci świecie roi się od chińskich poetów i niemieckich filozofów. Co więcej, by ją ratować Mąż jej córki zawsze, kiedy ich odwiedzała – wycinał kilka tygodni wcześniej wszystkie zdjęcia Lenina z gazet, bo na jego widok dostawała mdłości.

„Przeszywa mnie tymi oczkami na wskroś” – mówiła z obrzydzeniem.

Babcia Irena nigdy nie była zatrudniona, więc dostaje minimalną emeryturę, z której odpala jeszcze część listonoszce. Ma klasę! Kiedy odwiedza wnuka – zazdroszczą mu wszyscy koledzy. Gdy ten bawi się w wojnę, potrafi przedrzeć się przez pierwszą linię ognia z podwieczorkiem. Człapie po okolicznych podwórkach z kubkiem kakao i słodkim rogalikiem dopóki go nie wypatrzy. Kiedy się zjawia, wszyscy muszą przerwać zabawę, aż Matej zje. Dopiero wtedy wojna może zostać wznowiona. A jak ona umie słuchać.  Znosi wywody najnudniejszych mówców, którzy mają patologiczne wręcz umiłowanie szczegółów, a ich długie wypowiedzi nigdy nie kończą się ciekawą puentą.

Wino domowej roboty dobre na anemię

Bywają i babcie w stylu babci Marii. Ta zdarza się, że szykuje kanapki, a do rozsmarowania masełka używa własnego palca, co powoduje u bohatera odruch wymiotny. Ale kiedy Matej widzi ile serca wkłada w ich przygotowanie, nie pozostaje mu nic innego, jak rarytas sprytnie upchnąć do kieszeni.

Istnieją też inne przysmaki przygotowane przez babcię Marię, na przykład wino domowej roboty, które smakuje jak sok porzeczkowy i zawsze jest go pod dostatkiem: dziesięciolitrowe baniaki wypełnione po brzegi bordowym płynem, gąsiory, które oświetlone promieniami słońca przypominają witraże w kościołach…

A jak smakuje! Dodatkowo babcia Maria nigdy nie mówi, że wino ma coś wspólnego z alkoholem. Według niej jest niezawodnym lekarstwem, także dla dzieci. Szczególnie tych, które uważa za anemiczne. Po kilku łyczkach bohater książki nabiera kolorków na twarzy, co bardzo cieszy babcię. Sama też leczy się nim, by mieć dobre płuca.

Poczytaj mi wnusiu!

Babcie, głównego bohatera mają też zdecydowanie inny gust czytelniczy. Irena dużo czyta wnukowi na głos! Najbardziej lubi Szekspira, a zwłaszcza „ Hamleta”. Maria z kolei jest zadowolona, gdy Matej czyta jej na głos gazety.  Akcja książki toczy się w czasach komunistycznych, artykuły pisane są nowomową partyjną, z której biedna pewnie w ogóle by nic nie zrozumiała. Dlatego wnuk zwykle opowiada jej bajki.  Czyta, że ludzie są szczęśliwi, wszystko się udaje, będzie ładna pogoda, a rolnicy zbiorą obfity plon. Babcia Maria puentuje jego historie prostymi, ale dosadnymi zdaniami: Kto bliźniemu buchnie, temu dupa spuchnie.

Trafione prezenty od babci

Nawet najukochańsze babcie potrafią skrzywdzić swoich wnuków, ofiarowując im na siódme urodziny kalosze. Różowe ze świńskimi ryjkami na czubkach. Ofiarodawca drży ze wzruszenia, a obdarowany z nerwów, że będzie musiał iść w tym do szkoły. Lepiej nie pisać, co czuje bohater, kiedy babcia budzi go do szkoły słowami:  Pada! Możesz założyć nowe kaloszki. Dzieci pękną z zazdrości, zobaczysz!

Nie wzbrania się, tylko karnie zakłada je na nogi, a zaraz za rogiem zmienia na szkolne kapcie. Siedzi w nich, jak bohater przez cały dzień, który kończy przeziębieniem. I co z tego? Najważniejsze, że nie sprawił przykrości swojej babci! A dlaczego? Bo jest ona filarem między tym, co było, a jest.

Matej zapatrzył się na babcie, które przypominały teraz bramę, niczym dwie strony gotyckiego łuku. Wiedział, że właśnie na tych dwóch tak różnych od siebie filarach z zupełnie innych światów opierało się od zawsze sklepienie jego duszy. W myślach przeszedł tę bramę, i choć to może nielogiczne, zważywszy na wiek i stan filarów, poczuł się spokojnie i bezpiecznie.

Te i inne sentymentalne przygody, opowieści o babciach i nie tylko można znaleźć w książce „Babcie” Petra Šabacha, Wyd. Afera, Wrocław, 2020 rok. 

A co naszym babciom można podarować w prezencie z okazji ich święta? Pamiętajcie, że te dzisiejsze inaczej żyją, niż te, które pamiętamy z naszego dzieciństwa. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, przesunął się wiek, w którym kobiety rodzą dzieci, a po drugie, dzisiejsze babcie są bardziej aktywne i mimo że pomagają wnukom, to chcą mieć również swoje życie.

  • Kijki do nordic walking

Nowoczesna babcia wie, że aktywność fizyczna wzmacnia odporność. Że ruch to zdrowie, zatem nowoczesna babcia maszeruje z kijami nie tylko w lesie, ale i po mieście.

  • Voucher do SPA

Nowoczesna babcia dba o siebie również w ten sposób. Jeżeli nie będzie chciała donikąd pojechać, szczególnie w dobie epidemii, to można taki voucher wykupić w SPA obok domu babci

  • Interaktywna ramka ze zdjęciami rodziny

To ramka na zdjęcia, ale w nowoczesnym wydaniu, jak nasze babcie. Przenosi się do pamięci takiej ramki zdjęcia, które chcecie by Wasza babcia mogła ciągle oglądać. A potem te zdjęcia w tek aktywnej ramce zmieniają się jedno po drugim.

  • Kurs florystyczny

Jeżeli Wasza babcia lubi kwiaty, ma do nich rękę, ma oko do łączenia kolorów i różnych odmian, to kurs florystyczny może być dla niej niezwykle ciekawy. Dużo osób teraz hobbistycznie uczy się tej pięknej sztuki.

  • Zrób z babcią coś razem

Gdyby żyła moja babcia, chętnie bym z nią poszła na kurs gotowania. W dzisiejszych czasach jest tyle ciekawych ofert, a w dobie epidemii nawet są oferty on-line, że znalezienie czegoś nie powinno być problemem.

Pójdź z babcią na spacer (teraz jeszcze wystawa, kino czy teatr nie wchodzą w grę z uwagi na epidemię, więc to zostaw na kolejny dzień babci). Tak naprawdę naszym babciom zależy na spędzaniu czasu razem, a co będzie robić wielokrotnie ma drugorzędne znaczenie. Pójdźcie więc do parku lub do lasu. Ja mieszkacie nad morze, pójdźcie razem na plażę. Dla babci to będzie super czas, bowiem wtedy możecie porozmawiać z nią o przeszłości, korzeniach, o tym za czym tęskni, czego jej brakuje, o czym marzy. Pamiętajcie, że nasze babcie też kiedyś były takie jak my - młode, pełne marzeń i energii i planów na przyszłość.

 

Foto: fragment okładki książki Babcie, Wyd. Afera, materiały prasowe

 

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X