04.10.2020, 08:45

Adam Leja - Uwielbiam patrzeć jak zmienia się moda!

Adam Leja: historyk sztuki, fan mody i kolekcjoner. Posiada ponad 5 tysięcy ubrań i akcesoriów mody największych światowych projektantów.

 

Jak zaczęła się Twoja pasja?

Już jako dziecko zbierałem znaczki i inne rzeczy, jak każdy maluch w czasach PRL-u.  Kiedy dorosłem, skończyłem historię sztuki i fascynowało mnie rzemiosło artystyczne. Moda jeszcze nie…

To kiedy zaczęła się tworzyć kolekcja?

W 1992 roku otworzyłem galerię, która zajmowała się współczesną biżuterią polskich projektantów. Wtedy już kolekcjonowałem różne rzeczy związane z art déco. W pewnym momencie stwierdziłem, że mam ich trochę za dużo. Około 2000 roku otworzyłem w części galerii antykwariat i zacząłem sprzedawać przedmioty z tego okresu. Kolekcją zainteresowały się muzea, bo zaczęła się moda na art déco. Szczególnie Muzeum Mazowieckie w Płocku, które głównie interesowało się secesją, zaczęło poszukiwać obiektów art déco, więc zacząłem szukać ich dla nich.  

Na zdjęciu: Adam Leja/Christian Laboutin

Gdzie?

Głównie za granicą, ale ludzie sami przynosili mi do galerii różne przedmioty: torebki, rękawiczki, kapelusiki – na początku wszystko z okresu międzywojennego. Pewnego dnia koleżanka stwierdziła, że mam duszę kolekcjonera i powinienem stworzyć kolekcję pod swoim nazwiskiem. Tak się zaczęło!

Gdzie szukałeś inspiracji, pomysłów pracując nad kolekcją?

Oglądałem pokazy i odwiedzałem muzea na całym świecie. W Polsce moda traktowana była przez muzealników po macoszemu, ale gdzieś tam się pojawiała. Dużo dały mi wyjazdy na pokazy mody haute couture do Paryża.

Ponoć najwięcej przedmiotów masz z lat 20. i 30.?

To mój ulubiony okres i faktycznie kolekcjonowanie zaczęło się od przedmiotów z tych lat. Już w trakcie studiów interesowałem się latami 20. i 30. Zainspirowały mnie m.in. wykłady profesor Anny Sieradzkiej. Zrodziła się we mnie wtedy chęć pogłębienia tematu i posiadania rzeczy z tego okresu. 

W jaki sposób je wyszukujesz?

Najłatwiej jest na dużych aukcjach, np. w Christie’s. Mam jednak frajdę, kiedy uda mi się coś upolować, bo nie dysponuję ogromnymi pieniędzmi. Szukam w antykwariatach, sklepach vintage i na targach staroci.

Gdzie przechowujesz swoją kolekcję?

Kiedy kupuję rzeczy, sprawdzam, w jakim są stanie: czy trzeba je uprać, czy wymagają zabiegów konserwatorskich, czy czegoś brakuje. Przygotowuję je potem tak, aby były gotowe do ekspozycji. Przechowuję w robionych na wymiar pudełkach z bezkwasowej tektury, przełożonych bezkwasowymi bibułkami. Wszystko znajduje się w specjalnym magazynie.

Na zdjęciu: Adama Leja/Suzy Menkes

Od jakich strojów zaczęła się kolekcja?

Dokładnie nie pamiętam, ale na pewno duży procent stanowiły suknie z lat 20., które uwielbiam. Proste, zgeometryzowane, uszyte  z  gładkich tkanin, przeważnie szyfonu - były haftowane przepięknie szklanymi koralikami. Fascynuję mnie ten sposób zdobienia.

Do dziś trendy z tych lat są obecne w modzie!

Kroje wciąż są noszone, bo kobiety dobrze się w nich czują.

Tęsknisz za elegancją?

Przez jakiś czas nie mogłem się przekonać do noszenia szortów przez mężczyzn. Wydawało mi się to niestosowne, dobre na plażę, ale teraz sam w nich chodzę. Zawsze pamiętam, żeby ubrać się stosownie do okazji. Wyjście do teatru jest okazaniem szacunku aktorom, więc zawsze staram się być elegancki.

Często bywasz w Paryżu, bo czuć szyk na ulicy?

Uwielbiam tam obserwować starsze panie. Są szalenie eleganckie! Mam wrażenie, że zatrzymują się w najlepszym dla siebie okresie. Są wierne swojej stylistyce, dla mnie to jest piękne.

Na zdjęciu: Adam Leja/Carla Bruni

W którą stronę pójdzie świat mody po pandemii?

Trochę jestem zawiedziony tym, co proponują obecnie projektanci. Mam wrażenie, że wszyscy projektują podobnie. Pikowana torebka Chanel pojawia się już na większości pokazów. Pandemia pokrzyżowała plany domów mody, bo gdzie mają nosić kolekcje kupujący, kiedy większość imprez jest odwołana? Nie umiem powiedzieć, jak zmieni się świat mody po epidemii.

Moda to biznes… presja na projektantach jest ogromna.

Muszą stworzyć, coś co się sprzeda i przebić innych, bo inaczej klientki pójdą, gdzie indziej. Wiadomo, że odbiorców mody  haute couture jest niewiele.

Co Cię fascynuje w modzie?

Zawsze patrzę na pomysły, czym jeszcze mnie zaskoczą projektanci. Co jest w kolekcji nowego, a co starego. Uwielbiam obserwować swój ulubiony dom mody Schiaparelli. Tam często zmieniają się twórcy. Jeden z nich, ku mej fascynacji zmieniał stare projekty na współczesne, ale one się nie sprzedawały. Po prostu lubię patrzę, jak zmienia się moda i dostrzegać czy kolejne osoby czerpią z tego, co stworzył założyciel marki.

rozmawiała: Katarzyna Krauss

zdjęcia: adamleja.com

 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X