15.09.2017, 15:09

6 lat marki Lunia Bonder

Mija 6 lat od powstania marki Lunia Bonder. Klientki są dla niej ogromną inspiracją. - Podziwiam Was i projektuję dla Was, wkładając w swoją pracę zaangażowanie, dbałość i całe serce. Dlatego uwielbiam, to co robię - jest to dla mnie wielkie szczęście, że mogę w taki sposób pracować, rozwijać się i spotykać na drodze takie osoby, jak Wy! Cudowne jest, gdy widzę Wasze zadowolone miny i słyszę jakimi komplementami Was obdarzono, jak dobrze czułyście się w kreacjach ode mnie. Wtedy czuję, że moja praca ma sens - mówi Lunia.  
 
Z większością klientek, które przychodzą do jej atelier jest zaprzyjaźniona. Są to przeważnie tak jak ona, osoby aktywne, życzliwe, rozwijające się, można by powiedzieć pracujące ponad pewien przyjęty standard, zawsze chętne, aby poznawać nowe rzeczy, kształcić się. 
 
- Osoby o szerokich horyzontach, działających często społecznie, pro publico bono, o wielu zainteresowaniach, głębi i mądrości. Tworzących i realizujących swoje pomysły. Mających określony budżet, w którym jest część przeznaczona na moje suknie - mówi Lunia. 
 
Podziwia spotykane na swojej drodze kobiety i inspiruje się ich życiem. Ważne są dla niej ich potrzeby i wymagania. Projektuje tak, by im sprostać i wymyśla dla nich takie suknie i stroje, żeby czuły się w nich adekwatnie do sytuacji, kobieco i wygodnie.
 
- Zależy mi, by podkreślic ich osobowość, wyrazić styl - dodaje.
 
Jej zadanie polega nie tylko na zaprojektowaniu, ale to doradzeniu i wyczuciu. To spersonalizowane traktowanie. Dlatego te kobiety wracają do niej. 
 
- Często opowiadają mi, że ich kreacje są komplementowane i nigdy nie pozostają bez oddźwięku, że zakładają moje rzeczy, gdy mają ważne wydarzenia, że tylko w moich rzeczach czują się kobieco i wyjątkowo, że nie wyobrażają sobie innych kreacji, że są  nawet często zaczepiane pytaniem - skąd ma pani tę sukienkę? Mówią, że czują się wyjątkowe, silne i piękne w moich strojach - opowiada. 
 
To ją cieszy i powoduje, że  praca czyni ją szczęśliwą osobą i podbudowuje siły twórcze. Ich sukces jest jej wymiernym sukcesem. To potwierdzenie całego zaangażowania i serca - jakie wkłada - razem z  zespołem w  powstanie każdej unikatowej rzeczy, jaka wychodzi z atelier. 
 
- Czuję się osobą luksusową, ale nie z powodu stanu konta - mój luksus to moja wspaniała praca, mój stan ducha, ludzie których spotykam na swojej drodze, mój wpływ na kreowanie mojego małego mikrokosmosu i atelier blisko domu, przyjaźn, dom w którym mieszkam z moimi kochanymi dziećmi i nasza miłość, którą sobie okazujemy - dodaje na zakończenie z uśmiechem Lunia. 
 
Z okazji urodzin Lunia Bonder ma komunikat:
 
Jeśli szukacie czegoś specjalnego warto zajrzeć w ten dzień, tj. 15 września, do mojego atelier. 
 
Tym razem fetujemy na całego: oprócz nowych sukienek i płaszczyków, pokażemy biżuterię MW/Pars, MUA, Manina, SISMoon, niszowe kosmetyki Herbella robione bez użycia konserwantów i świństw, a około  godz. 20 rozpoczynamy miniwykład Magdy Kąkolewskiej z fundacji Art Transfer o twórczości Helen Shapiro.
Będzie też losowanie super nagrody - unikatowego, japońskiego rytuału na twarz, udostępniamy Salon Przecen - 50%, -70%. 
 
Odkorkowujemy pyszne wina, gadamy o naszych sprawach, wspieramy się, cieszymy i pląsamy w rytm muzyki…
 
Nie może Was zabraknąć!
 
 
 
 

Komentarze

 
 

Dodaj Komentarz

Partnerzy

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Damosfera InstagramDamosfera Youtube


Copyright 2014 by Damosfera
Projekt i realizacja JMC.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X